Drugi ślizg

Dzisiaj napisałem na giżyckim forum, iż przetarg na lodowisko został rozstrzygnięty – wybrany oferent zaproponował 10 milionów złotych, czyli mniej więcej tyle, ile kosztowałaby kładka. Projekt lodowiska nie jest wykonany dobrze. Słyszałem to wcześniej, rozmowa potwierdziła – do projektu wpłynęło ponad sto zapytań – a to oznacza, że dla potencjalnych wykonawców jest niejasny. To źle. Osobiście uważam, iż to źle, że taki projekt został poddany procedurze przetargowej – może się okazać, że oferent grubo się ze swoją ofertą przeliczył.
Pomijam zasadność i celowość w ogóle budowania lodowiska. Moim zdaniem jest to inwestycja typu ni przypiął, ni przyłatał. Nie poparta niczym, poza myśleniem życzeniowym.

Padały różne propozycje budowy lodowiska w historii najnowszej miasta, z czego najsensowniejsza to postawienie namiotu z lodowiskiem sezonowym. Padła propozycja budowy lodowiska w Galeonie, lodowiska budowanego przez Norwegów koło SP7 z obiegiem cieplnym (aby coś schłodzić, coś trzeba ogrzać – na przykład szkołę i wodę w szkole). Każda wydaje się mieć więcej sensu (niekoniecznie zasadności) niż ta przyjęta.

I kto to cholerne lodowisko utrzyma?
To pytanie retoryczne. Budżet.

Na ten temat możesz podyskutować na giżyckim forum.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,


Drugi ślizg « Giżycko
4 Czerwiec 2009

[...] Reszta wpisu na moim nowym blogu o Giżycku – przeczytaj Drugi ślizg. [...]



Zostaw komentarz