Frekwencja w Giżycku
Dzisiaj wybory do Parlamentu Europejskiego no i… niby ogólnie jest lepiej niż ostatnio, ale to przecież wcale nie oznacza, że jest dobrze. Jest fatalnie. Kiedy podpisywałem odbiór karty do głosowania, na wielkiej płachcie potwierdzającej – tylko jeden podpis… Znaczy się, w swoim rejonie byłem drugi. Fajnie.
Moja mamusia miała jeszcze gorzej, a mieszka w gęściej zaludnionym rejonie – składała podpis jako pierwsza. I nie chodzi tu o to, żebyśmy byli rannymi ptaszkami i wpadali do lokalu po otwarciu – nic z tych rzeczy, oboje, choć niezależnie, zaliczyliśmy lokale wyborcze około południa.
Był też jeden przyjemny akcent – kątem oka widziałem grupę turystów przemieszczających się w okolicy lokalu wyborczego i bardzo mnie ucieszyło, kiedy zobaczyłem, że pchają się do środka wymachując zaświadczeniami o możliwości głosowania.
No nic, trzeba czekać do wieczora, w telewziji pewnie znowu będzie oficjalny wieczór wyborczy. Pewnie usłyszę radość, że jest lepiej niż było i będę się denerwował, że jest fatalnie. I pamiętaj – jeżeli nie byłeś na wyborach – to nie masz prawa narzekać.
Emeryci do urn! Czy jakoś tak.
Tagi: Akcent, Dzisiaj, Emeryt, Europa, Gęstość, Grupa, Głosowanie, Karta, Kąt, Lokal, Mama, Mieszkańcy, Mieszkanie, Mieszkaniec, Możliwość, Narzekanie, Nerwy, Odbiór, Oko, Okolica, Parlament, Podpis, Potwierdzenie, Południe, Przyjemność, Ptaszek, Płachta, Radość, Rano, Rejon, Środek, Telewizja, Turyści, Turysta, Turystyka, Urna, Wieczór, Wielkość, Wybory, Zaludnienie, Zaświadczenie, Znak
Zostaw komentarz