Żagle w dół

Podczas rutynowego patrolu, pracownik jednej z firm ochrony, zauważył przycumowaną do nabrzeża łódkę, która była wypełniona do połowy wodą i miała całkowicie zatopioną rufę. Podszedł do nabrzeża, zszedł do łódki i walnął… grzecznie zapukał, żeby się zorientować, czy nikt tam nie śpi. Nikt się nie odezwał, co mogło być sygnałem pozytywnym (nikogo tam nie ma) jak i negatywnym (nikogo żywego tam nie ma).
Na miejsce przyjechał wezwany patrol policji. Miły pan policjant i przesympatyczna pani policjantka zainteresowali się ową łodzią i wezwali straż pożarną. Nurek przeszukał łódkę, następnie wypompowano z niej wodę i przeszukano ją jeszcze raz.
Na szczęście w środku nikogo nie było, brak odzewu okazał się sygnałem pozytywnym.
W Giżycku od czasu do czasu słyszy się o celowych zatopieniach łódek i motorówek. Czy tym razem było tak samo? W porcie stało kilka łódek, jednak zatopiona została tylko ta. Z drugiej strony, stała z dala od innych i mogły oddziaływać na nią nieco inne warunki atmosferyczne niż na resztę.
A działo się to dzisiaj (tj 2 września 2009), w godzinach 5-6 rano, w okolicach hali sportowej Mamr.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,


Zostaw komentarz