Wieża widokowa z lodem

W swoim poprzednim wpisie nakreśliłem mniej więcej sytuację związaną z budową sztucznego lodowiska w Giżycku. Orientacyjny koszt – czternaście milionów złotych. Kupa kasy. Budżet Giżycka to niecałe sto milionów, a domniemywam, iż jest dosyć mocno napięty.

W ostatnią sobotę, 9 maja, wziąłem udział w wycieczce zorganizowanej przez Wspólnotę Mazurską po fragmencie Mazur. Obejmowała kilka atrakcji, między innymi wejście na Tatarską Górę, oglądanie starych wiaduktów kolejowych podobnych do tych w Stańczykach i oglądanie puszczy z wieży widokowej. Oczywiście to nie pełny program – ale mnie się spieszy do wspomnianych wież.

Wieżę widokową sfotografowałem a od szefa centrum turystycznego w Gołdapii dowiedziałem się, iż koszt postawienia to około 45 tysięcy złotych. Dla okrągłego rachunku liczmy 50 tysięcy. Moja wredna a dociekliwa dusza od razu wykonała dzielenie – 14 milionów podzielić przez 50 tysięcy. Wyszło 280*.

Wieża widokowa

Wieża widokowa


Oczywiście miastu do niczego nie jest potrzebne 280 wież widokowych, ale też i miasto nie ma 14 milionów. Czy jednak złym pomysłem byłoby ustawienie kilku takich punktów? Przy Krzyżu Brunona na przykład – widok z takiej wieży, obejmujący jezioro Niegocin i praktycznie całe Giżycko byłby przepiękny, jak mniemam. Miasto jest otoczone przez wodę – kilka takich wież… A na dole przysłowiowe lody. I gofry. Budka z kurczakiem i napojami – malutka gastronomia, zatrudnienie dla dwóch osób – ale jednak. Takimi drobiazgami trzeba budować taką mieścinę jak Giżycko a nie popadać w gigantomanię stawiania krytych lodowisk.

*) Mało kto mi uwierzy, ale w oryginale dzieliłem 14 milionów przez 45 tysięcy. W pamięci. Wyszło mi 311 z kawałkiem – po sprawdzeniu kalkulatorem – 311 z kawałkiem. Jestem z siebie dumny.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,


Zostaw komentarz