Kto się ślizga
6 maja, w biurze Rady Miejskiej zebrali się radni giżyccy – na prośbę burmistrz Jolanty Piotrowskiej. Dyskusja przebieg miała burzliwy a dotyczyła inwestycji miejskich. Burmistrz oświadczyła, iż nie wystarczy pieniędzy na wszystkie planowane przedsięwzięcia i z czegoś wypadałoby zrezygnować.
“Realizacja wszystkich inwestycji, nawet przy pozyskaniu dofinansowań spowodowałaby zadłużenie miasta w granicach 60 procent” – tak powiedziała burmistrz, po czym dodała, iż nikt o zdrowych zmysłach tak miasta nie zadłuży. Przy zdrowych nie, ale radni nie pojęli tej subtelnej aluzji, tylko zaczęli się o kasę pieklić (nie mówię, że wszyscy).
Szczególne oburzenie radnych wywołała sugestia, iż miasta może nie powinno zabierać się za budowę krytego lodowiska. Odpowiedzi padały od w sumie delikatnych “Odnoszę wrażenie, że wszystkie działania dotychczasowe, by go zbudować były pozorowane. Jeżeli teraz to odłożymy, to lodowisko nigdy nie powstanie” – to powiedział radny Farbotko, pomysłodawca lodowiska – więc nic dziwnego, że go broni. Ale to co powiedział radny Lemecha było szczytem kurtuazji i dyplomacji “Jak pani wykona to zdanie, to już pani sprawa”.
Radni nie przejęli się specjalnie faktem, iż budowanie lodowiska na siłę zatrzyma inne inwestycje, moim (i nie tylko moim) zdaniem jakby pilniejsze i sensowniejsze. Kładka nad torami (inwestycja sporna, ale niewątpliwie mająca więcej sensu niż lodowisko), rewitalizacja ulicy Warszawskiej (reprezentacyjna, w centrum, woła o pomstę do nieba), modernizacja parku przy Warszawskiej – stary cmentarz i parking w pobliżu, modernizacja ciągów komunikacyjnych wokół Placu Targowego (sensowne) i zadaszenie jego części (kompletnie nietrafione w moim mniemaniu).
Burmistrz stwierdziła, że albo lodowisko, albo inne inwestycje, bo miasto pieniędzy nie ma. Pomijam fakt, że może należy tak działać, aby miało, tylko… Radnym to pasuje! Oczywiście niekoniecznie całkowicie i dosłownie, ale… lodowisko jest najważniejsze, reszta inwestycji może poczekać na lepsze czasy. Pozwolę sobie z niesmakiem popukać się w głowę. Zrobię sobie listę radnych, którzy popierają lodowisko kosztem innych inwestycki i w następnej kampanii wyborczej zrobimy listę “ci ludzie wyślizgają cię z sensownych inwestycji” albo coś w tym rodzaju.
A serce mi się ściska, gdy to piszę, albowiem nie popieram burmistrza Giżycka politycznie ani trochę. A tu proszę.
Tagi: Aluzja, Biuro, Budowa, Budżet, Burmistrz, Centrum, Cmentarz, Dofinansowanie, Dyplomacja, Dyskusja, Fakt, Farbotko, Inwestycja, Kampania, Komunikacja, Kurtuazja, Kładka, Lemecha, Lista, Lodowisko, Miasto, Niebo, Oburzenie, Park, Pieniądze, Piotrowska, Plac Targowy, Plan, Pozory, Prośba, Przebieg, Rada Miejska, Radny, Realizacja, Rewitalizacja, Tory, Unia Europejska, Warszawska, Wybory, Zadanie, Zadaszenie, Zadłużenie, Zdrowie
Zostaw komentarz