preload
lut 10

Tytuł nawiązuje oczywiście do powieści socrealizmu “Jak hartowała się stal” Mikołaja Ostrowskiego. W naszym wpisie, jak parafraza jednak wskazuje, nie będziemy mówić o osiągnięciach Pawła Korczagina tylko o tym jak powstał Księżyc. A propos Księżyc, to chciałbym polecić swoje dwa okropne (polecam, bo moje, a nie dlatego, że dobre) wiersze z Księżycem w tle – Luna mendax oraz Wschód Księżyca.

Teorii na ten temat było i jest sporo. Zacznijmy może od teorii obłoku pyłowego. Świetna teoria, która doskonale wyjaśnia powstawanie satelitów. Jest tylko jeden problem – Księżyc jest tu wyjątkiem, teoria obłoku nie bardzo się sprawdza. Dlaczego? Ponieważ skład Księżyca nie przypomina składu Ziemi – jedynie skały z płaszcza Ziemi.

Kolejna teoria to taka, która mówi iż Księżyc kiedyś był częścią Ziemi, po czym się oderwał. Dlaczego się oderwał? Ano dlatego, że było to bardzo dawno temu, gdy Ziemia była jeszcze płynna, a oderwanie zostało spowodowane szybkim wirowaniem. To by może i przeszło, ale nie da się wyjaśnić jak by tu Ziemię rozkręcić do prędkości pozwalającej na jakieś odrywanie.

Teoria numer trzy mogłaby się sprawdzić, ale jest bardzo mało prawdopodobna. Głosi, iż Księżyc powstał gdzieś tam, po czym niesiony w przestrzeni kosmicznej natknął sie na naszą biedulkę Ziemię i dał się złapać na pasek grawitacji. Raz, że takie przechwycenie jest bardzo mało prawdopodobne, dwa – to podobieństwo skał do tych z płaszcza Ziemi również prawdopodobne nie jest. Oba te prawdopodobieństwa stają się skrajnym nieprawdopodobieństwem. Choć ciągle możliwością.

Teoria, która obecnie uważana jest za najlepszą, pochodzi z początku lat osiemdziesiątych. Głosi, iż Księżyc został jak najbardziej oderwany z powierzchni Ziemi ale:
- nie poprzez ruch wirowy, tylko przez jakieś ciało wielkości mniej więcej Marsa – ukośny cios miał taką szansę, choć
- Księzyc nie oderwał się jako kula, tylko jako fragment płaszcza.

Następnie, przez miliony lat, na skutek grawitacji – ów fragment stawał się kulą, coraz mniejsze fragmenty płaszcza powoli znikały, spadając na Księżyc lub Ziemię. Później na Ziemi rozpoczęły się procesy skutkujące zmianami pogodowymi i erozja w większości zniszczyła te ślady. Księżyc nie był tknięty takimi zmianami i kratery na nim wciąż widać.

Oczywiście wyrwany fragment też musiał wyglądać odpowiednio – dośc duża bryła (tzw. proto-Księżyc) i sporo mniejszych, które zostały potem przyciągnięte.

Teoria ciekawa i choć również wymaga przypadku – to jednak dużo bardziej prawdopodobnego. A inne obserwacje to potwierdzają. Choć nie oznacza to, że za ileś tam lat nie pojawi się nowa, jeszcze lepsza.

One Response to “Jak hartował się Księżyc”

  1. Jak hartował się Księżyc « Blog dzielnego fistaszka Says:

    [...] wpisu została przeniesiona – Jak hartował się Księżyc. « Reaktor jądrowy w Gabonie Świńska grypa [...]

Leave a Reply