preload
maj 06

Firma Google zawarła ugodę przed sądem amerykańskim w sprawie praw autorskich do książek zamieszczanych w Google Books. Co to oznacza? Że nielegalnie skopiowane książki, w tym polskich autorów, od teraz są skopiowane legalnie. A przynajmniej tak to zrozumieli co poniektórzy polscy pisarze. Dlaczego tak zrozumieli? Zapewne dlatego, że nie raczyli przeczytać treści i warunków ugody.

Otóż nikt nie zobowiązał polskich pisarzy do pozostawania w ugodzie. Zostali do niej włączenie automatycznie – jako posiadacze praw autorskich na rynku amerykańskim, ale przecież nie są do niczego zmuszani. Mogą w ugodzie pozostać, mogą od niej odstąpić. Niezależnie od tego, mają prawo zażądać usunięcia niektórych lub wszystkich swych dzieł z Google Books.

I o co ta cała afera? Szczególnie, że w razie gdyby w ugodzie pozostali – mają dostać 63% dochodu wygenerowanego przez swoje dzieło. A nie sądzę aby tyle otrzymali na polskim rynku… Panie i panowie pisarze – czytanie nie szkodzi…

A dla leniwych – Ugoda dotycząca programu Google Book Search.

Leave a Reply