preload
maj 03

Wąchock to taka miejscowość, która od 1994 roku ma prawa miejskie. Znana jest, co może niektórym mieszkańcowym wydawać się smutne, głównie z dowcipów o Wąchocku.

Jednak 1994 to nie pierwsza data nadania praw miejskich. W teorii, mija właśnie 555 lat od pierwszego nadania – w 1454 król Kazimierz Jagiellończyk nadał miejscowości prawo miejskie magdeburskie. Sam Wąchock istnieje (w każdym razie – najstarsza wzmianka) od 1179 roku, wtedy to biskup krakowski Gedko ufundował klasztor cystersów.

W telewizji pokazywali Wąchock, ludzie wypowiadali się, śmiali – zazwyczaj podchodzili do żartów na luzie i sami je opowiadali. Na luzie podchodził do tego również honorowy Sołtys Wąchocka (no bo jak ma prawa miejskie, to oficjalnie jest tam burmistrz). Jest tam również m.in. pomnik Sołtysa. Atrakcją turystyczną jest coroczny Zjazd Sołtysów. Turniej obejmuje kilkanaście konkurencji sprawnościowych i intelektualnych. Część konkurencji integracyjnych sołtysów opiera się na poczuciu humoru uczestników.

No ale przejdźmy do rzeczy – najlepszy dowcip o Wąchocku.

Otóż najlepszy dowcip o Wąchocku opowiedział w owej telewizji nie kto inny, tylko właśnie… burmistrz Wąchocka. Zadowolony najwyraźniej ze swojej teorii, ogłosił iż dowcipy o Wąchocku wymyślili komuniści, aby ośmieszyć miejscowość znaną ze swoich bohaterskich epizodów historycznych. Ujął to nieco innymi słowami – tak się śmiałem, że dosłowny cytat umknął mi z głowy.

Brawo burmistrz!

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
kwi 17

No właśnie, zbliża się powoli lato, można pomyśleć o jakimś wyjeździe na Mazury. Oczywiście mógłby o tym pomyśleć ten, czy inny, czytelnik – bo ja na tych Mazurach siedzę niczym przykuty.

Jakie miasto mógłbym polecić? W zasadzie każde, bo żadne niczym się nie wyróżnia i wszystkie to dziury. Wiem, wiem, jestem bezczelny. Żartowałem. Inaczej. W zasadzie każde, bo w każdym można odnaleźć ogromny potencjał i niespożyte a ukryte (dosyć głeboko czasami) siły.

Wybierzmy sobie Giżycko (a propos, gdyby ktoś chciał pogadać z mieszkańcami Giżycka, wymienić poglądy i tym podobne – to zapraszamy na giżyckie forum). Cóż my tu mamy fajnego? Coś tam zawsze się znajdzie. Osobiście poleciłbym:

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby sobie samemu poszukać w Internecie większej ilości informacji dotyczących Giżycka. No ale jak się już jest w Giżycku, to trzeba się gdzieś zatrzymać.

Domek letniskowy do wynajęcia

Właśnie – to jest bardzo dobry pomysł. Jadąc do Giżycka niekoniecznie trzeba mieszkac w hotelu, motelu, czy innej prywatnej kwaterze – można wynająć sobie cały domek i to najlepiej w okolicach miasta, a nie koniecznie w centrum. Będzie tam cisza, spokój, a do miasta nie daleko. Osobiście polecałbym domek letniskowy Aba – zapewniający świetny wypoczynek na Mazurach, tanio i dobrze w sześć osób.

Dodatkowo bardzo sprzyja okolica – do Giżycka blisko, domek znajduje się na zachodnim brzegu Niegocina. Spokój a jednocześnie mnóstwo atrakcji dookoła.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,