preload
gru 21

Codziennie rano widzę gościa, który jedzie do pracy samochodem marki Ferrari, koloru czarnego. Nazwy modelu nie pomnę, gdyż – przynajmniej na razie – nie są to samochody, za którymi miałbym się oglądać. Bo wydaje mi się, że oglądać się powinno w konkretnym celu – np. chcę zobaczyć czy facet za kierownicą głupio nie wygląda. I jak widzę, że wygląda mądrze, to też taki samochód może sobie kupię. I będę wyglądał tak samo.

Skłoniło mnie to jednak do tego, by się zastanowić, gdzie trzeba pracować i na jakim stanowisku, aby takim modelem posuwać ulicami do pracy. Osobiście zresztą nie zależy mi akurat na takim modelu i marce – ale mówimy tu o przykładach.

Okazało się, że doskonale jest kierować ludźmi. Taki manager w porządnej firmie to zarobi sobie ze dwa, może trzy miliony złotych rocznie i już ma – i na samochód, i na ewentualne futro dla zwierzęcia hodowlanego, co siedzi obok. Ale czy te, powiedzmy, trzy miliony złotych rocznie to dużo? Pewnie, że tak… Ale można więcej!

Poczytałem sobie o zarobkach piłkarzy i postanowiłem zostać bramkarzem w Iskrze Opole. No, chyba, że nie będą mnie tam chcieli. Wtedy może chociaż w Giżycku. Choć i tu wysokie progi… Jak na mnie.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,