preload
lis 18

O pani minister Kopacz pisałem już dwa razy, o ile dobrze pamiętam. Za każdym razem w kontekście tzw. “pandemii świńskiej grypy”:
Minister Kopacz na wycieczce
Minister Kopacz podbija stawkę

Kiedy wirus świńskiej grypy trzymał się od Polski z daleka, mieliśmy jedno zachorowanie, media epatowały się takimi słowami jak pandemia, że nie wspomnę o epidemii, to pani minister wiernie im wtórowała. Ach, jakaż to straszliwa pandemia. I ach jak wspaniale Polska jest na nią przygotowana. Achy, ochy, wizyty w szpitalach, deklaracje, puste słowa, stek bzdur.

Teraz, kiedy liczba zachorowań w Polsce wzrasta, pani minister jakby zmienia front. Nagle nie jest to wcale taka groźna grypa, zwykła jest groźniejsza, umiera więcej ludzi, nie ma w zasadzie sprawy, ot, drobny wybryk.

I ja to wiem, bo o tym pisałem w tamtym czasie – Świńska grypa po raz drugi. Wtedy pani minister jednak nie wiedziała. Ja dalej wiem swoje, a nagle dociera do pani minister. Oprzytomniała najwyraźniej. Albo… Teraz tylko tak można mówić, bo Polska była właśnie tak przygotowana, jak to opisywałem. Śmiech na sali szpitalnej, łaskawa pani.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
lip 21

Nie da się ukryć, dzisiaj w Warszawie było gorąco. Nie tyle z powodu temperatury, co tak zwanych (przez media) zamieszek pod KDT (Kupieckie Domy Towarowe, zlokalizowane na Placu Defilad). Ogólnie chodziło o to, że odbyła się tam egzekucja komornicza. Tym razem komornik nie poszedł z policją (choć też była) ale z ochroniarzami wynajętymi z jednej z agencji ochrony osób i mienia.

Nie będę komentował “uzbrojonych bojówek ochroniarskich” – takimi słowami raczyli posłużyć się populiści z PiS, ale skomentuję stan wiedzy prawniczej byłego Ministra Sprawiedliwości – Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Aby wpis był pełny, należy wymienić tytuly pana ministra – adwokat, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Rzeszowskiego, Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Przemyślu, członek Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk w kadencji 2007-2010, w latach 2007-2009 minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Donalda Tuska. Super, nie? Wydawałoby się, że facet coś o prawie powinien wiedzieć.

Gdy trwała egzekucja komornicza, minister Ćwiąkalski udzielał wywiadu telewizji TVN24 i rzekł tam takie słowa: “W pewnych sytuacjach można użyć środków przymusu, ale prawo bardzo wyraźnie określa w jakich okolicznościach, i kto może ich użyć. Komornik nie może użyć gazu, chyba że byłaby to obrona konieczna. Podobnie ochroniarze agencji ochrony. Policja ma szersze uprawnienia niż ochroniarze. I to ona jest uprawniona do używania”. Chociaż nie jestem prawnikiem, pozwolę sobie zarechotać prześmiewczo.

Zacznijmy od zdania, że policja ma szersze uprawnienia niż ochroniarze. Prawda całkowita, ciężko się do czegoś przyczepić. Potem pan minister mówi jednak “I to ona jest uprawniona do używania”… Z kontekstu wynika, iż wg. ministra Ćwiąkalskiego, policja jest uprawniona do używania środków przymusu bezpośredniego (ŚPB) a ochroniarze nie. No to zajrzymy sobie do takiego aktu prawnego, co się zowie Ustawa z dnia 22 sierpnia 1997r. o ochronie osób i mienia. Dz. U. 1997 Nr 114 poz. 740 – gdyby komuś chciało się samemu o tym poczytać.

Rozdział 6, nazywa się “Środki ochrony fizycznej osób i mienia” mówi w artykule 36: “Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia w granicach chronionych obiektów i obszarów ma prawo do: [...] 4) stosowania środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 38 ust. 2, w przypadku zagrożenia dóbr powierzonych ochronie lub odparcia ataku na pracownika ochrony”. Komornik, który powierzył agencji ochronę owych dóbr (KDT) zapewne liczył na to, że ochroniarze mu je ochronią. Nie wspomnę oczywiście już o odpieraniu ataku na LEGALNIE wkraczających ochroniarzy.

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że to nie cały kontekst – może ministrowi te środki przymusu bezpośredniego tylko się wypsnęły, ale miał na myśli po prostu gaz. No to zerknijmy sobie do artykułu 38 ustęp 2, który wymienia środki przymusu bezpośredniego dostępne dla licencjonowanych pracowników ochrony. Punkt ostatni, numer sześć mówi: “broń gazowa i ręczne miotacze gazu”.

Panie ministrze. Oczywiście jako profesor i doktor habilitowany nauk prawnych nie musi pan znać wszystkich ustaw. Ale wypadałoby, naprawdę, mówić tylko o tym, o czym coś się wie. QED.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
cze 11

Mój poprzedni wpis, dotyczący Skarbnicy Narodowej był, w każdym razie w swoim założeniu, prześmiewczy oraz ironizujący. Jednakowoż, jak się okazuje, rzeczywistość jest dużo gorsza od pozorów. Bo czymże, w poprzednim wpisie, była dla mnie Skarbnica Narodowa? Firemką, która w szumnych i wręcz podniosłych słowach reklamuje produkt w gruncie rzeczy byle jaki.

Co się okazuje? W Internecie aż kipi od informacji o tej firmie. Głównie dotyczą te informacje nękania naiwnych klientów Skarbnicy. Okazuje się, że jest to firma typu “mały druczek” i “haczyk gratis”. Polecam opisywane sprawy:

Ku przestrodze.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
cze 09

Twór nazywający się Skarbnica Narodowa, podtytułujący się oficjalnym dystrybutorem Brytyjskiej Mennicy Królewskiej, Francuskiej Mennicy Państwowej, Kanadyjskiej Mennicy Królewskiej, Mennicy Królestwa Hiszpanii, Ludowego Banku Chin (slyszycie ten chichot historii?), Mennicy Austriackiej, Mennicy Fińskiej i w końcu Mennicy Południowoafrykańskiej, wypuścił z siebie, ta-dam, “Waży komunikat”. Zanim to podarłem i wyrzuciłem w cholerę (skoro nie są dystrybutorem oficjalnej Mennicy S.A. to w zasadzie nie chciało mi się trudzić), coś mnie podkusiło, żeby zajrzeć.

Otóż ważnym tym komunikatem jest emisja srebrnego medalu pamiątkowego, na którym raczono wybić (po mordzie, żeby było śmieszniej, albowiem głównie twarze prezentuje, nie licząc czapek) portretry – tu posłużę się cytatem – “największych postaci współczesnego Kościoła Katolickiego”. Wybici miny mają marsowe (nic dziwnego, po takim biciu – oberwali 75 tysięcy razy) i są to, jak niełatwo się domyśleć – JP2 i B16. Znaczy – Karol Józef Wojtyła (jako Jan Paweł II) i Joseph Alois Ratzinger (jako Benedykt XVI).

Proszę sobie wyobrazić, iż to złoto w czystej postaci (w przenośni, rzecz jasna, albowiem jest to srebro podłej próby 500/1000) jest w ofercie limitowanej – ot, zaledwie 75 tysięcy egzemplarzy, co, w oczywisty sposób “dodatkowo podnosi jej wartość”.

Mnie się wydaje, że gdyby wybili tych medali 7,5 tysiąca, to by podnieśli tę wartość dziesięciokrotnie. Robiąc mniej – i to by było jakieś osiągnięcie. A gdyby wybili 750 zaledwie, to wartość podskoczyłaby stukrotnie – czyli zamiast 29 zł/sztuka, mogliby to sprzedawać po 2900 zł /sztuka. I teraz zastanówcie się, czy grudka czegoś (połowa to srebro, a druga określona nie jest) jest tyle warta.

Gdyby wybić to chociaż w zwykłym srebrze, w jakim babrają się jublierzy, 925/1000, prawie dwa razy lepszym – koszt podskoczyłby do 5800. No ale wtedy byłby to sport elitarny, a tak za 29 zł możecie mieć świetną pamiątkę w stylu sklepów telewizyjnych, nie wymienię nazwy sieci.

Tak przy okazji – stworzono Oficjalną Linię Rezerwacyjną (teraz takie czasy, że jak z kaczki spadnie pierze to się nazywa Pióro) i zgłoszenia będą rozpatrywane w kolejności wpływania. Już widzę oczami (wyobraźni i zawiści, rzecz jasna) te tłumy.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,