Cykl o Rincewindzie

Zaczynamy od cyklu o mało zdolnym (ale to dotyczy głównie czarowania) magu Rincewindzie. Rincewind, choć zostaje w późniejszych latach profesorem (nadzwyczajnym, bez uprawnień do nauczania i, co ważniejsze, do stołówki) i choć sam siebie uważa za maga – z czarami ma niewiele wspólnego. Jest to świetnie narysowana postać (której rys ewoluuje wraz z kolejnymi powieściami) pechowca i beztalencia… który ma ogromne szczęście i talent do przetrwania.

Rincewind jest w zasadzie pierwszą kluczową postacią Świata Dysku, przedstawioną przez Pratchetta w książce “Kolor magii” (“The Colour of Magic”). Inne ciekawe i główne postacie (choć niekoniecznie główne w każdym tomie o tchórzliwym… nie wspominałem? jak inaczej by przeżył… magu) to Cohen Barbarzyńca (Cohen the Barbarian) – heros z legend a obecnie staruszek – ale ciągle umie przyłożyć i nie przepuszcza na to okazji, Dwukwiat (Twoflower) – naiwny, bardzo naiwny turysta z Imperium Agatejskiego, które jest w zasadzie parodią dalekiego wschodu, miksem głównie Japonii i Chin, Bagaż (the Luggage) – kufer stworzony z myślącej gruszy, postać (ja wiem czy postać… kawał drewna… ale nikt mu tego nie powie prosto w dziurkę od klucza) fascynująca i za nic mająca niebezpieczeństwo. Nie, przepraszam! Mająca niebezpieczeństwo za obiad.

Do tego dochodzą profesorowie Niewidocznego Uniwerstytetu (Unseen University) – głównie Bibliotekarz (The Librarian) – człowiek zamieniony w wypadku magicznym w orangutana. Dobrze mu z tym, więc odmawia wszelkich prób przywrócenia mu ludzkiej postaci. Bo człowieczeństwa to mu nie brakuje. Postać niezwykle barwna, choć zawsze wypowiada się słowami “Uuk”. Co ciekawe, większośc go rozumie. Pamiętajcie – nie wolno nazywać go… No, jak nie wolno, to nie wolno.

Cykl o Rincewindzie jest niewątpliwie jednym z lepszych i bardziej barwnych w całym Świecie Dysku. No ale który nie jest… Polecam.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,


SetPageWidth