Wpisy oznaczone ‘Czarownice z Lancre’
Kapelusz pełen nieba
Autor wpisu: lukasz, kategoria Literatura, Opis, Pratchett, Świat Dysku dnia 8 Czerwiec 2009
Kapelusz pełen nieba (A Hat Full of Sky), to humorystyczna powieść fantasy Terry Pratchetta, wydana w 2004 r. W Polsce ukazała się w 2005 r. Jest to trzydziesta druga część długiego cyklu Świat Dysku, i druga zaliczana do podcyklu o Tiffany Obolałej / Akwili Dokuczliwej.
Od razu wyjaśnię różnicę – dwie pierwsze książki cyklu tłumaczyła pani Dorota Malinowska-Grupińska i imię głównej bohaterki ujęła jako Akwila Dokuczliwa, trzecią książkę tłumaczył pan Piotr Cholewa (tłumacz zdecydowanej większości książek Świata Dysku) i przełożył imię bohaterki na Tiffany Obolała. To drugie tłumaczenie jest mi bliższe, szczególnie, iż imię w oryginale brzmi Tiffany Aching. No ciężko się przyczepić.
“Kapelusz pełen nieba” opowiada o tym, jak 11-letnia Tiffany wkracza w świat czarownic z Lancre. Terminuje u panny Libelli, nawiązuje kontakty z rówieśniczkami i bierze udział w dorocznych Próbach Czarownic. Dochodzi wówczas do ostatecznej konfrontacji z pasożytniczą istotą zwaną współżyczem, który ściga młodą czarownicę i próbuje zawładnąć jej umysłem.
Tiffany Obolała i Czarownice z Lancre
Autor wpisu: lukasz, kategoria Literatura, Opis, Pratchett, Świat Dysku dnia 17 Maj 2009
W tym wpisie zajmę się dwoma cyklami Świata Dysku Terry Pratchetta.
Cykl o Czarownicach z Lancre
Cykl o Tiffany Obolałej (Akwili Dokuczliwej)
Dlaczego piszę o dwóch cyklach w jednym wpisie? Prosta sprawa – z obu przeczytałem tylko niektóre książki. Z cyklu o Czarownicach z Lancre – Równoumagicznienie, Trzy wiedźmy i Carpe Jugulum, natomiast z cyklu o Tiffany Obolałej – Wolni Ciutludzie i Zimistrz (w sumie to dwie trzecie…). No i powiem tak – nie jestem zachwycony.
Nie jestem zachwycony ale tak naprawdę nie wiem dlaczego. Pratchett jest Pratchettem… Prawdopodobnie nie przemawiają do mnie postacie. Jakoś nie potrafię się do nich przekonać – ale to raczej to ja jestem przyczyną, autor rysuje je tak, jak i w poprzednich cyklach.
Nie chcę Wam niczego odradzać… Więc może tak – przeczytajcie i przekonajcie mnie, że warto do nich wrócić
Świat Dysku
Autor wpisu: lukasz, kategoria Literatura, Opis, Pratchett, Świat Dysku dnia 11 Maj 2009
Świat Dysku to bardzo długi cykl, bardzo dobrego autora. Terry Pratchett to prawie ikona powieści fantasy i science fiction – i choć zazwyczaj mówienie o autorze per ikona źle wróży i recenzji i autorowi – tym razem ciężko tego uniknąć.
Akcja powieści (w liczbie mnogiej) toczy się na wyimaginowanym dysku – magicznym świecie, który spoczywa na grzbiecie czterech słoni (ogólnie było ich pięć, ale piąty wyrżnął w sam dysk – historia spowita mgiełką tajemnicy) a słonie stoją na grzbiecie ogromnego żółwia – A’Tuina, który spokojnie płynie sobie poprzez wszechświat. A propos – słonie też mają swoje imiona – Berila, Tubul, Wielki T’Phon i Jerakeen.
Niektóre książki tworzą osobne cykle, które, cały czas dziejąc się w świecie dysku, łączą główni bohaterowie. Oczywiście owi bohaterowie występują i w innych częściach – ale są już poboczni. Można wyróżnić kilka takich cykli (omówię je w dalszych wpisach): cykl o Rincewindzie, Śmierci, Straży Miejskiej, Moist von Lipwigu, Czarownicach z Lancre i o Tiffany Obolałej (w pierwszym tłumaczeniu – Akwili Dokuczliwej). Autorem większości tłumaczeń (i to naprawdę dobrych) jest Piotr Cholewa.
W całym cyklu Świat Dysku można znaleźć książki nie pasujące do głównych podcykli, że tak je nazwę, ale nic nie tracą z charakteru samego świata. Pratchett w swoich książkach zaczął od prostej parodii literatury fantasy a zakończył na doskonałych parodiach i odniesieniach do kultury masowej, religii i innych wydarzeń / zjawisk, które są ważne lub masowe w naszej kulturze.
Szczerze polecam cały cykl, nie tylko z powodów wymienionych wyżej – przede wszystkim te książki tryskają humorem. Dosyć specyficznym, przyznaję, ale… Naprawdę jest z czego się pośmiać. I nie są to żarty typu “Dupa! Ha, ha, jakie śmieszne!”. Choć i takie są parodiowane…