Wpisy oznaczone ‘Dłużyzna’

Harry Potter i Czara Ognia

Harry Potter i Czara Ognia (Joanne Kathleen Rowling)

Czwarty tom przygód młodego czarodzieja, Harrego Pottera. Jeszcze bardziej rozwinięty niż trzy poprzednie części, do tego stopnia, że chyba aż za bardzo. Niestety, w akcji widać dłużyzny, które jak najbardziej mają wpływ na fabułę – ale można je było napisać trzy razy krócej. Przez co niewątpliwie narracja zyskałaby na płynności i lekkości. Nie wiem co było powodem przedłużeń – może skłonności autorki do pisania długo i namiętnie (a po sukcesie poprzednich tomów mogła sobie na to pozwolić) czy procent od ceny w tantiemach… Wiadomo, im grubsze dzieło, tym droższe.

No, nieważne. Mimo tych dłużyzn, gdy machniemy na nie ręką – książkę czyta się dobrze. Oczywiście cały smak psuje tom poprzedni – Harry Potter i więzień Azkabanu. Czemu? Z powodu tego nieszczęsnego zmieniacza czasu.

Jest moment, gdy Potter przenosi się na cmentarz i tam Voldemort (może niektórzy nie wiedzą – główny czarny charakterek) odzyskuje ciało, bo dotychczas był tylko cząstką duszy. Rozszczepionej, jak się później dowiemy, ale nie o to chodzi – ważne, że taki sukinsyn a duszę jednak miał. Jest nadzieja dla paru polityków.

Cóż szkodziło wziąć zmieniacz czasu (gdy sytuacja już się wyjaśniła) i zamiast Pottera posłać tam kiludziesięciu aurorów (takie ichnie jednostki specjalne)? Otóż wyjaśnienie jest jedno – nie pasowałoby do dalszej fabuły i kolejnych tomów by nie było, albowiem Voldemort byłby martwy. W sensie – trzeba by poszukać innych cząstek, ale Biały Trzmiel (Albus to biały po łacinie a Dumbledore to trzmiel po angielsku) już by sobie z tym poradził.

Z bohaterów – Potter jak zwykle jest pół idiotą, a może nawet całym i… tyle. Przynajmniej postać jest konsekwentnie narysowana. I tak polecam, bo jak nie zwracać uwagi na to, że przydługie – to czyta się dobrze.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy



SetPageWidth