Wpisy oznaczone ‘Losy’

Złoto Gór Czarnych

Złoto Gór Czarnych to trylogia Alfreda i Krystyny Szklarskich. Opowiada o dziejach Santee Dakotów na przestrzeni kilku pokoleń. Przedstawiane są w niej polowania na bizony, wierzenia, walki międzyplemienne oraz późniejsze poznanie białych i walka z nimi.

Trylogia Złoto Gór Czarnych w pierwszych dwóch tomach opisuje losy młodego Indianina o imieniu Tehawanka z plemienia Wahpekute (szczepu należącego do Santee Dakotów) marzącego o sławie wojownika. Znajdują się tam liczne opisy zwyczajów i wierzeń indiańskich. Pierwsze dwa tomy opisują okres około dwóch lat. Ostatnia część jest najdłuższa i zmienia nieco swój charakter. Opisuje wypieranie Indian przez białych osadników oraz zbrojne indiańskie bunty przeciw niechcianej okupacji. Obejmuje ona okres od trzydziestych do dziewięćdziesiątych lat wieku XIX. Ważną rolę odgrywa tu syn Przebiegłego Węża (Tehawanki) – Żółty Kamień, choć powieść nie zawiera jednego głównego bohatera. Historia stara się wyjaśnić powód ostatecznej przegranej Indian. W odróżnieniu od innych książek o zbliżonej tematyce, autor zastosował naukowe podejście do tematu z wiernym odtworzeniem ówczesnej rzeczywistości bez podkolorowań i przekłamań. Dodatkowo treść wzbogacona jest w bardzo liczne przypisy, pozwalające zgłębić wiedzę tematyczną.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Olewnik, śmierć za 300 tyś.

Recenzja książki: Olewnik, śmierć za 300 tyś., Sylwestra Latkowskiego i Piotra Pytlakowskiego.

Książka porusza temat będący niejako na fali medialnej, dlatego ciężko się do niej przełamać. Telewizja i inne media przyzwyczaiły nas do łzawych scen, do prostego rozróżnienia kto jest katem, kto ofiarą i kto komu pomagał. Długo nie mogłem zebrać się, aby książkę przeczytać, w końcu to jednak nastąpiło. Dodatkowo mierził mnie fakt, iż samo porwanie oraz fakt złapania porywaczy i wskazanie miejsca ukrycia zwłok specjalnych emocji nie wzbudzało. W mediach, rzecz jasna. Nagle, gdy ojciec porwanego poszedł na krucjatę, interesują się wszyscy.

A wszyscy zazwyczaj interesują się czymś, czym interesować się nie warto.

W tym wypadku jest inaczej. Książka nie usiłuje prześcigać się w domysłach z innymi mediami, nie usiłuje tworzyć klimatu sensacji. Jest napisana w sposób stonowany, rzeczowy, co niewątpliwie było trudne, biorąc pod uwagę poruszaną materię.

Autorzy skupili się raczej na gromadzeniu rzetelnej wiedzy, zawarte wypowiedzi konfrontowali z posiadanymi dokumentami i oto rysuje się nam obraz tak ciekawy, jak straszny.

Krzysztof Olewnik, syn płockiego przedsiębiorcy Włodzimierza Olewnika, został porwany w październiku 2001 roku, a w 5 września 2003, pomimo przekazania okupu, został w bestialski sposób zamordowany. Bezpośrednimi sprawcami zabójstwa okazali się Robert Pazik i Sławomir Kościuk – obaj popełnili dyskusyjne samobójstwa w celach więziennych. Szef grupy porywaczy, Wojciech Franiewski, również zmarł w wyniku samobójstwa…

Książka usiłuje odtworzyć wydarzenia – zarówno te, kiedy dokonywano porwania, jak i dni, miesiące po zdarzeniu, kiedy ważyły się losy porwanego, kiedy policja i prokuratura usiłowały prowadzić śledztwo. To jednak nie tylko suche fakty, to również wyważone opinie i spostrzeżenia.

Książka nie idzie z nurtem. Piszący raczej wybielają opluwanych przez media – np. Grzegorza Korytowskiego, działacza SLD z Płocka, czy też byłego policjanta, Wojciecha Kęsickiego. Przytaczają wypowiedzi tych ludzi, konfrontując je z nagraniami przeprowadzanymi przez samego Olewnika – i na tej podstawie jasnym wydaje się być wniosek iż ci nie kłamią. Nie kłamie np. Korytowski, gdy twierdzi, że nie chciał i nie brał pieniędzy od Olewnika i że odradzał mu przekazywanie ich różnej maści bandytom, którzy rzekomo mają wskazać miejsce pobytu syna.

Książka, poza zapisem wydarzeń jest też wstrząsającym dokumentem, pokazującym jak bardzo zmienia się ludzka psychika pod wpływem gwałtownych i brutalnych zdarzeń. Widzimy zrozpaczonego ojca, który po kolei traci zaufanie do przyjaciół, który najpierw nie wierzy policji (śledztwo prowadził były detektyw Rutkowski, nie zrobił wiele ponad wzięcie gaży i to dużej), potem wierzy a wreszcie wszędzie węszy spiski. Widzimy też nieudolność wspomnianej policji, która nie potrafiła wyjść z zaklętego kręgu wersji o samo uprowadzeniu.

Czytając książkę, zaczynamy rewidować swoje poglądy – to ogromny sukces autorów. W książce nie mamy jasno nakreślonych białych i czarnych charakterów. Ba, czasami te role są wręcz odwrotne w stosunku do tego, co możemy zobaczyć w rozhisteryzowanych programach telewizyjnych.

Pozycja jest niewątpliwie godna polecenia jak najszerszemu gronu czytelników, którzy nie chcą żuć papki przygotowanej przez żądne sensacji media.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Szkolny lud, Okulla i ja

Szkolny lud, Okulla i ja – wydana w 1982 roku powieść dla dzieci i młodzieży Edmunda Niziurskiego.

Główny bohater, Tomek Żabny, przenosi się do nowej szkoły. Ponieważ nie chce słuchać swojego kuzyna Arka, który nakłaniał go do tymczasowego nieangażowania się w oficjalne i nieoficjalne życie szkoły, szybko wchodzi w konflikt z niektórymi uczniami (bracia Męccy, Ciesielski, Kocio Kocemba), nauczycielami i samą wicedyrektorką, Renatą Okulczycką (tytułową Okullą), zyskując jednocześnie przezwisko Żaba. Mimo to nie poddaje się i z pomocą nowych przyjaciół (Andrzeja Obary, Beaty Beckiej, Złośliwego Miecia i innych) stopniowo wychodzi na prostą.

Dalsze losy Żaby opisane są w wydanej 10 lat później książce Niziurskiego pt. Żaba, pozbieraj się!

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Pan Samochodzik i złota rękawica

Pan Samochodzik i złota rękawica – tytuł powieści dla młodzieży autorstwa Zbigniewa Nienackiego, opublikowanej w 1979 (początkowo w Świecie Młodych). Powieść wchodzi w skład cyklu Pan Samochodzik, opisującego przygody historyka sztuki – detektywa noszącego to przezwisko.

Akcja powieści rozpoczyna się w Iławie. Pan Samochodzik, czekając na załogę opala się na swoim jachcie o nazwie “Krasula”. Wtedy właśnie pojawia się tajemnicza dziewczyna, która przedstawia się jako Bajeczka. Podczas pobytu na jachcie, dziewczyna “wyciąga” od zauroczonego żeglarza cel podróży, a następnie wczesnym rankiem wymyka się z “Krasuli”. Zostawia skórzaną rękawicę, pomalowaną na kolor złoty. Dalsze losy bohaterów rozgrywają się na wodach jeziora Jeziorak oraz w okolicznych miejscowościach.

Wśród bohaterów powieści pojawia się znany aktor Roger Moore, kręcący jakiś nowy odcinek Świętego i zwany najczęściej Simonem Templarem (co nasuwa wspomnienie Pana Samochodzika i templariuszy). Pomysł na wprowadzenie tej postaci pochodzi od czytelników. Oczywiście to anachronizm, albowiem Święty był kręcony tylko do 1969 roku, a w latach 70. Moore grał już w Partnerach (The Persuaders) i Jamesa Bonda. W latach 1978-79 kręcono natomiast serial Powrót Świętego, z Ianem Ogilvy — między 1979 a 1981 był emitowany w polskiej telewizji. W obecnym “czarnym” wydaniu, Templar jest pisany niepoprawnie (?) “Templer”.

Postać pisarza “Bill Arizony” to aluzja do Joe Alexa, pseudonimu którego Maciej Słomczyński używał do sygnowania swych kryminałów. Nienacki pisze A więc to był ów słynny autor powieści kryminalnych ukrywający się pod zagranicznym pseudonimem.

Nienacki w kolejnych wydaniach powieści dokonywał drobnych zmian redakcyjnych i merytorycznych tekstu. W wydawanej od 1993 r. przez Wydawnictwo Warmia tzw. “czarnej serii” książek o Panu Samochodziku – za zgodą autora lub jego spadkobierców – dokonano “uwspółcześnienia akcji” (o około 20 lat naprzód), sprowadzającego się się do wielu poprawek ideologicznych oraz geograficznych (nazwy instytucji, firm czy państw itp.). W Złotej Rękawicy, Dziennik Telewizyjny został przemianowany na Wiadomości, bo nazwa ta współczesnym nastolatkom może się bardziej kojarzyć z niedzielnym programem satyrycznym Jacka Fedorowicza. Jednakże Kojak się ostał jako serial po dzienniku.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy



SetPageWidth