Wpisy oznaczone ‘Ludzi’

Tomek w tarapatach

Tomek w tarapatach jest pierwszą opowieścią Alfreda Szklarskiego napisaną w 1948, opublikowaną pod pseudonimem Fred Garland. Opowiada o nastolatku podróżującym po świecie, przeżywającym niezwykłe przygody, poznającym ciekawych ludzi. Postać tytułowa tej książki stała się pierwowzorem Tomka Wilmowskiego, głównego bohatera późniejszych dziewięciu tomów, nie należy jednak do tego cyklu. Znaleziono ją po śmierci Alfreda Szklarskiego w jego rękopisach.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Tomek u źródeł Amazonki

Tomek u źródeł Amazonki to siódmy tom cyklu książek Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego i jego przyjaciół, po raz pierwszy wydany w 1967 roku, a później wielokrotnie wznawiany.

Pierwsze rozdziały opisują pogoń Smugi za mordercami Johna Nixona, kierownika plantacji kauczukowca. Smuga, znad Rio Putumayo, rusza w pościg do Peru, gdzie znika bez śladu.

W poszukiwaniu Smugi do Brazylii przyjeżdżają, na wezwanie Zbyszka i Nataszy, Tomek Wilmowski, Sally i kapitan Nowicki. Wspólnie wyruszają w górę rzeki, razem z przewodnikiem, którego Smuga odprawił od siebie. Po wielu problemach grupa poszukiwawcza kierowana przez Tomka odnajduje przyjaciela, który został uwięziony przez buntowniczych Indian z plemienia Kampów w zaginionym inkaskim mieście. Niestety, ekipa ratunkowa sama zostaje schwytana przez Kampów i dopiero akcja Smugi umożliwia im ucieczkę. Sam Smuga musi zostać jako więzień-wódz Indian, szykujących się do powstania. Na ochotnika do pomocy zostaje z nim kapitan Nowicki.

Tomek u źródeł Amazonki trochę różni się od pozostałych tomów. Jest najbardziej brutalny, ginie w nim najwięcej ludzi , bo łącznie aż 7 określonych (John Nixon, Mateo, Kampa, żona Kampy, Cabral, Jose, Kapłan kampów) i sporo nieokreślonych. Jako jedyna także nie ma zdecydowanego zakończenia i stanowi zamkniętą całość dopiero razem z następnym tomem Tomek w Gran Chaco.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Tomek wśród łowców głów

Tomek wśród łowców głów to szósty tom cyklu książek Alfreda Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego i jego przyjaciół, po raz pierwszy wydany w 1965 roku a później wielokrotnie wznawiany.

Po udanej ucieczce – razem z przymusowo przebywającym tam Zbyszkiem Karskim i jego narzeczoną, Nataszą – z carskiej Rosji, Wilmowscy razem z towarzyszącymi im druhami udają się prosto do Australii. Już wcześniej przyjęli zaproszenie państwa Allan, czyli rodziców młodej sympatii Tomka – Sally, na święta Bożego Narodzenia. Po prawie miesięcznej gościnie u Allanów, na spotkaniu w Sydney Polakom zaproponowana zostaje wyprawa łowiecko-badawcza do nieznanej prawie jeszcze Nowej Gwinei, zorganizowana głównie przez ogrody zoologiczne w Sydney i Melbourne. W ekspedycji towarzyszyć miałby im ich dawny znajomy i przewodnik – Karol Bentley (poznany w pierwszej części cyklu). Mimo entuzjazmu, z jakim podróżnicy przyjmują ten pomysł – na co istotny wpływ ma ich sytuacja finansowa – Tomek po krótkiej wymianie zdań zdań z Sally na osobności, rezygnuje z udziału w wyprawie, co zaskakuje wszystkich. Dziewczyna żąda bowiem od młodego Wilmowskiego dotrzymania złożonej przed rokiem obietnicy – spełnienia każdego jej życzenia po zdaniu przez nią matury. A życzeniem tym jest wspólny wyjazd do Nowej Gwinei. Nie mogąc dotrzymać danego słowa, Tomek, ze starannie ukrywanym żalem, informuje przyjaciół o zaistniałej sytuacji. Sally słusznie jednak przewidziała, że w takim wypadku Jan Smuga, jako dowódca wyprawy, zgodzi się również na jej udział. Po chwili narady zatwierdzona zostaje również decyzja o zabraniu Nataszy jako sanitariuszki i Zbyszka jako intendenta. Z dużo mniejszym entuzjazmem niż w przypadku krewnych Tomek reaguje na dołączenie do ekspedycji bardzo dalekiego kuzyna Sally – Jamesa Balmore’a, wyraźnie nadskakującego uroczej Australijce. Dzięki łaskawości maharani Alwaru, łowcy mogą się udać do Gwinei na własnym statku. A właściwie jachcie, otrzymanym przez bosmana – a teraz już kapitana – Nowickiego na pożegnanie od brata władczyni po opuszczeniu Syberii. Po remoncie i odpowiednim przystosowaniu go do charakteru podróży, Polacy wraz z przyjaciółmi wypływają z Sydney, żegnani przez panią Allan.

Jeszcze przed dopłynięciem do celu wyprawa zagląda w oczy niebezpieczeństwu. Na skutek własnej głupoty niedoświadczony James Balmore ryzykuje nie tylko naganę od dowodzącego na wodzie Nowickiego, ale przede wszystkim swoje życie, beztrosko kąpiąc się w morzu. Tylko dzięki roztropności Smugi nie dochodzi do jego “konfrontacji” z dwoma rekinami. Ponadto łowcy ratują grupę krajowców, więzionych przez handlarzy “żywym towarem”. Dzięki temu zyskują nie tylko wdzięczność tych ludzi, ale i młodego przewodnika, rodzimego mieszkańca wyspy. Pomaga im on w zwerbowaniu koniecznych w tej wyprawie tragarzy, na każdym kroku okazując swoje przywiązanie. Jest postacią bardzo podobną do Sambo, młodego Murzyna z wyprawy do Afryki (patrz: Tomek na Czarnym Lądzie).

Kolejnym podobieństwem do drugiego tomu jest wykorzystywanie naiwności i niewiedzy tubylców za pomocą łatwych, “magicznych” sztuczek – i tym razem w rolę wielkiego czarownika wcielił się Tomek, “spaleniem” wody (czy raczej wymieszanej z nią nafty…) zapobiegając odejściu krajowców.

Następną trudnością w przemierzaniu tej nieznanej jeszcze Europejczykom krainy są niezbyt przyjazne relacje pomiędzy ich tragarzami, a sąsiednim plemieniem Tawade. Łowcy zdołali nieco złagodzić ten konflikt, a wręcz pogodzić zwaśnione ludy, co stanowczo nie spodobało się czarownikowi Tawade, tracącemu w ten sposób część swoich wpływów (i zysków). Dlatego też uknuł zemstę, wymierzoną w białych podróżników – na skutek jego działań torturowany wcześniej przez niego wąż ukąsił Sally. Polacy bez dalszych przeszkód opuścili kraj Tawade, jednak doszło im jeszcze jedno zmartwienie – mimo odpowiedniego wyciśnięcia i opatrzenia rany, chora Australijka z dnia na dzień traciła siły.

Kulminacyjnym punktem książki bez wątpienia jest okrążenie przez wrogo nastawione plemię Ku-ku-ku-ku, w jakim znalazła się wyprawa w krainie ludożerców. Tymczasem Sally marniała w oczach, a wysiłki wszystkich uczestników skupiały się nie tylko na przygotowaniu obozu do odparcia ataku krajowców, ale również podtrzymywaniu na duchu coraz bardziej zrozpaczonego stanem dziewczyny Tomka. Kiedy wydawało się, że nic już jej nie uratuje, Sally wyznaje Nowickiemu swoje ostatnie życzenie – jakim jest poślubienie młodego Wilmowskiego. Nowicki, jako kapitan, może udzielić im ślubu jedynie na wodzie, dlatego nie zważając na realne niebezpieczeństwo wszyscy przenoszą się w pobliże jednej z długich piróg, czyli miejscowej łodzi. Świadkami zostają Wilmowski i Smuga, a po uzyskaniu przez młodych “ojcowskiego pozwolenia” Nowicki, w swoim stylu oczywiście, ogłasza ich małżeństwem. Dokładnie w tym momencie następuje zmasowany atak Ku-ku-ku-ku – który zostaje odparty, nie bez pomocy zaprzyjaźnionych tubylców Bena Bena.

Ze względu na nadal ciężki stan Sally, ale przede wszystkim na wrogie nastroje krajowców, ekspedycja zmuszona jest udać się w drogę powrotną. Małą flotyllą łodzi łowcy udają się rzeką Purari w kierunku jej ujścia do Zatoki Papua i Port Moresby, gdzie mogli liczyć na pomoc dobrego lekarza. Wreszcie Sally dochodzi do zdrowia.

Mimo nieprzychylnego stanowiska tubylców, wyprawie udaje się zrealizować swój cel – wracają bogatsi o rozmaite gatunki fauny i flory charakterystycznej dla Nowej Gwinei.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Tomek na Czarnym Lądzie

Tomek na Czarnym Lądzie – drugi tom z cyklu książek Alfreda Szklarskiego, opowiadający o przygodach Tomka Wilmowskiego. Książka ukazała się po raz pierwszy w 1958 r. i była później wielokrotnie wznawiana.

Wyprawa do Afryki jest nieporównywalnie bardziej niebezpieczna niż poprzednia do Australii, a celem podróżników jest złowienie bardzo rzadkich gatunków zwierząt, takich jak goryle czy prawie legendarne jeszcze wówczas okapi.

Ważnym motywem w tej książce są również prywatne problemy bohaterów. Jan Smuga zostaje zraniony zatrutym nożem, przez co długo dochodzi do siebie i od tej pory miewa chwile częściowego bezwładu w lewej ręce. Tomek Wilmowski po raz pierwszy w życiu jest zmuszony strzelać do ludzi (w obronie własnej), a w ostatnim rozdziale w wyniku szarży wściekłego nosorożca prawie umiera.

Obecne są również akcenty polskie, jak chociażby niesienie biało-czerwonej flagi czy obowiązkowe już opowieści o słynnych Polakach. Można chyba uznać, że od tego tomu cykl nabiera nowego, nieco bardziej mrocznego charakteru. W przeciwieństwie do Tomka w krainie kangurów, który w porównaniu wypada dość grzecznie, tutaj odsłonięta zostaje cała ludzka podłość (np. postać mściwego handlarza ludźmi, Metysa Castanedo zabitego przez bosmana). Od teraz bohaterowie coraz częściej będą spoglądać w oczy prawdziwemu niebezpieczeństwu.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Olewnik, śmierć za 300 tyś.

Recenzja książki: Olewnik, śmierć za 300 tyś., Sylwestra Latkowskiego i Piotra Pytlakowskiego.

Książka porusza temat będący niejako na fali medialnej, dlatego ciężko się do niej przełamać. Telewizja i inne media przyzwyczaiły nas do łzawych scen, do prostego rozróżnienia kto jest katem, kto ofiarą i kto komu pomagał. Długo nie mogłem zebrać się, aby książkę przeczytać, w końcu to jednak nastąpiło. Dodatkowo mierził mnie fakt, iż samo porwanie oraz fakt złapania porywaczy i wskazanie miejsca ukrycia zwłok specjalnych emocji nie wzbudzało. W mediach, rzecz jasna. Nagle, gdy ojciec porwanego poszedł na krucjatę, interesują się wszyscy.

A wszyscy zazwyczaj interesują się czymś, czym interesować się nie warto.

W tym wypadku jest inaczej. Książka nie usiłuje prześcigać się w domysłach z innymi mediami, nie usiłuje tworzyć klimatu sensacji. Jest napisana w sposób stonowany, rzeczowy, co niewątpliwie było trudne, biorąc pod uwagę poruszaną materię.

Autorzy skupili się raczej na gromadzeniu rzetelnej wiedzy, zawarte wypowiedzi konfrontowali z posiadanymi dokumentami i oto rysuje się nam obraz tak ciekawy, jak straszny.

Krzysztof Olewnik, syn płockiego przedsiębiorcy Włodzimierza Olewnika, został porwany w październiku 2001 roku, a w 5 września 2003, pomimo przekazania okupu, został w bestialski sposób zamordowany. Bezpośrednimi sprawcami zabójstwa okazali się Robert Pazik i Sławomir Kościuk – obaj popełnili dyskusyjne samobójstwa w celach więziennych. Szef grupy porywaczy, Wojciech Franiewski, również zmarł w wyniku samobójstwa…

Książka usiłuje odtworzyć wydarzenia – zarówno te, kiedy dokonywano porwania, jak i dni, miesiące po zdarzeniu, kiedy ważyły się losy porwanego, kiedy policja i prokuratura usiłowały prowadzić śledztwo. To jednak nie tylko suche fakty, to również wyważone opinie i spostrzeżenia.

Książka nie idzie z nurtem. Piszący raczej wybielają opluwanych przez media – np. Grzegorza Korytowskiego, działacza SLD z Płocka, czy też byłego policjanta, Wojciecha Kęsickiego. Przytaczają wypowiedzi tych ludzi, konfrontując je z nagraniami przeprowadzanymi przez samego Olewnika – i na tej podstawie jasnym wydaje się być wniosek iż ci nie kłamią. Nie kłamie np. Korytowski, gdy twierdzi, że nie chciał i nie brał pieniędzy od Olewnika i że odradzał mu przekazywanie ich różnej maści bandytom, którzy rzekomo mają wskazać miejsce pobytu syna.

Książka, poza zapisem wydarzeń jest też wstrząsającym dokumentem, pokazującym jak bardzo zmienia się ludzka psychika pod wpływem gwałtownych i brutalnych zdarzeń. Widzimy zrozpaczonego ojca, który po kolei traci zaufanie do przyjaciół, który najpierw nie wierzy policji (śledztwo prowadził były detektyw Rutkowski, nie zrobił wiele ponad wzięcie gaży i to dużej), potem wierzy a wreszcie wszędzie węszy spiski. Widzimy też nieudolność wspomnianej policji, która nie potrafiła wyjść z zaklętego kręgu wersji o samo uprowadzeniu.

Czytając książkę, zaczynamy rewidować swoje poglądy – to ogromny sukces autorów. W książce nie mamy jasno nakreślonych białych i czarnych charakterów. Ba, czasami te role są wręcz odwrotne w stosunku do tego, co możemy zobaczyć w rozhisteryzowanych programach telewizyjnych.

Pozycja jest niewątpliwie godna polecenia jak najszerszemu gronu czytelników, którzy nie chcą żuć papki przygotowanej przez żądne sensacji media.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Gwiazda Barnarda

Gwiazda Barnarda – powieść dla młodzieży Edmunda Niziurskiego, wydana w 1987 roku. Pierwotnie nosiła tytuł Strzała Barnarda, od drugiego wydania jest znana jako Tajemnica dzikiego uroczyska.

Główny bohater, licealista Romek Pitucki, znajduje na bagnach za miastem statek pozaziemski. Na jego pokładzie zostaje zbadany przez maszyny należące do rasy Eechtonów, jaszczurów zamieszkujących układ planetarny krążący wokół Gwiazdy Barnarda. Materiał genetyczny Romka zostaje skopiowany i wykorzystany do stworzenia jego duplikatu, żyjącego na planecie Eechtonów. Tam dowiaduje się, że jaszczury planują inwazję na Ziemię (chcąc wykorzystać siłę życiową ludzi do odnowienia własnego, degenerującego się gatunku). Zdobywa dowody tych przygotowań i przekazuje je swojej dziewczynie i najbliższemu przyjacielowi.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy



SetPageWidth