Wpisy oznaczone ‘Nawiązanie’

Łups!

Łups! (Thud!) – humorystyczna powieść fantasy Terry Pratchetta, wydana w 2005 roku. Jest to trzydziesta czwarta część długiego cyklu Świat Dysku, będąca przy tym dziewiątą częścią podcyklu o Straży Miejskiej.

W momencie kiedy to piszę, jest to absolutna nowość na polskim rynku – premiera nastąpiła pod koniec maja. Oczywiście nie zmienia to faktu, że w oryginale książka ma już cztery lata. Treść luźno nawiązuje do fabuły Piątego Elefanta. Łups! opowiada o walkach między trollami i krasnoludami w Ankh-Morpork spowodowanymi przez rocznicę bitwy w dolinie Koom. Na tle tych wydarzeń dochodzi do kradzieży obrazu przedstawiającego rzeczoną bitwę.

Dzięki staraniom sir Samuela Vimesa na jaw wychodzi spisek dolnych krasnoludów, mający ukryć fakt, iż bitwa była… tak naprawdę przypadkowa, a krasnoludy i trolle zebrały się w dolinie Koom, aby zawrzeć pokój. Ginie krasnolud, to śledztwo przynajmniej prowadzą sierżant Angua i kapitan Marchewa… A musi być zakończone, zanim w Ankh-Morpor wybuchnie wojna etniczna. Ogromny obraz, który upamiętnia bitwę ginie również, ale tu śledztwo powierzono kapralowi Nobsowi i sierżantowi Colonowi, co może tylko źle wóżyć.

Nie wspomniałem o nowym rekrucie – który na szczęście prowadzi śledztwo z Marchewą i Anguą – Salacia von Humpeding, zwana Sally, która jest… wampirem. Oczywiście to nie koniec z kłopotami (bo nawet jej pełne nazwisko to kilkanaście stron…). Wkrótce okazuje się, iż Sally jest szpiegiem Dolnego Króla (a może nie tylko). Dodatkowo nie polubiły się z Anguą – wilkołak raczej pogardza wampirem. Koniec końców – i tak pozostanie nowym funkcjonariuszem Straży.

Jeżeli tego wszystkiego wam mało – to codziennie o osiemnastej sir Samuel musi wrócić do domu, aby poczytać czytankę Samowi Juniorowi – w końcu urodził mu się synek… Czytanka to “Gdzie jest moja krowa?”, gwoli kronikarskiej ścisłości.

W tej książce swoją rolę odegra gra (opisana w cyklu o Moist von Lipwigu) czyli w sumie szachy, rasizm, Kod Leonarda da Vinci… Mnie ta książka przypadła do gustu, choć niektórzy czytelnicy przedstawiają ją jako “znowu to samo”. Ale nie ma to jak kryminał z dużą dawką humoru.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Ostatni bohater

Ostatni bohater (The Last Hero) to humorystyczna powieść fantasy Terry Pratchetta, wydana w 2001 r. Jest to dwudziesta siódma część długiego cyklu Świat Dysku, zaliczana do podcyklu o Rincewindzie (numer siedem, ostatnia jak na razie).

Książka opowiada o tym, jak sześciu podstarzałych bohaterów (tzw. Srebrna Orda), postępujących według specyficznego bohaterskiego kodeksu, chciało zniszczyć bogów – odwrotnie niż Mazda, dyskowy odpowiednik Prometeusza, oddając im ogień (w postaci bomby). Nie wiedzą, że mogą w ten sposób doprowadzić do zagłady całego świata.

Specjalnie wybrani ludzie – Rincewind, kapitan Marchewa (Carrot) i znany geniusz Leonard z Quirmu zostają wysłani z misją powstrzymania Srebrnej Ordy w “kosmicznym” statku. Na pokładzie w podróż dookoła Dysku wyrusza z nimi pasażer na gapę – Bibliotekarz (The Librarian).

Występuje tu wiele nawiązań do pierwszych lotów na Księżyc, mitów, fizyki i astronomii.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Faust Eryk

Faust Eryk (Faust Eric) to humorystyczna powieść fantasy Terry Pratchetta, wydana w 1990 r. Jako współautor wydania albumowego występuje ilustrator Josh Kirby. W Polsce książka ukazała się po raz pierwszy w 1997 r. Jest to dziewiąta część długiego cyklu Świat Dysku, zaliczana do podcyklu o Rincewindzie.

Książka opowiada o młodym demonologu Eryku, który próbując wezwać demona, wzywa Rincewinda. Ten ma za zadanie spełnić jego trzy, standardowe życzenia – żyć wiecznie, panować nad światem i spotkać najpiękniejszą kobietę w historii. W rezultacie zjawiają się w nietypowych miejscach, między innymi w piekle.

Niestety, tym razem poczułem się, jako czytelnik – jak idiota. Sam potrafię rozpoznać nawiązanie do Fausta, a tutaj Pratchett podsuwa “delikatną aluzję” w tytule. W późniejszych wydaniach tytuł główny składał się już tylko z “Eryk” ale… na następnej stronie i tak stało “Faust Eryk”.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy



SetPageWidth