Wpisy oznaczone ‘Oryginał’

Piekło pocztowe

Piekło pocztowe (Going Postal), to humorystyczna powieść fantasy Terry Pratchetta, wydana w 2004r. W Polsce ukazała się w 2008r. Jest to trzydziesta trzecia część długiego cyklu Świat Dysku, i pierwsza zaliczana do podcyklu o Moist von Lipwigu.

W odróżnieniu od innych powieści ze Świata Dysku, ten jest podzielony na rozdziały – a przy każdym widnieje skrót opisywanych w rozdziale wydarzeń. Na szczęście Pratchett robiąc te skróty nie zdradza tajemnic rozdziału, co u niektórych autorów było nagminne (jak choćby Julisz Verne i jego Tajemnicza Wyspa). Warto wspomnieć o świetnej grze słów oryginalnego tytułu – “Going postal” można dosłownie przetłumaczyć jako powstawanie poczty, ale jest też idiomem, oznaczającym wściekłość, stres i agresję z powodu nadmiaru pracy.

W tej książce poznajemy protagonistę cyklu – przed państwem Moist von Lipwig. Wcześniej “umiera” jedno z jego fałszywych nazwisk – Albert Spangler. Spangler to oszust, skutecznie wytropiony przez Straż Miejską Ankh Morpork. Zostaje skazany na śmierć przez powieszenie i… no cóż, wyrok zostaje wykonany. Wiesza jednak specjalista – Spandler budzi się u patrycjusza Vetinariego. Ten ma dla niego propozycję nie do odrzucenia.

Już jako Moist von Lipwig, główny bohater zabiera się do odtworzenia działania poczty. Wychodzi mu to doskonale, albowiem rozdrażnia wielką kompanię semaforową (taka parodia Internetu i telefonu). W międzyczasie zmaga się z wieloma trudnościami, od pilnującego go golema, poprzez wspomnianą kompanię aż po zawirowanie miłosne do pani Adory Belle Dearheart. A propos gry słów – Adora Belle, czyli adorable – oznacza urocza, rozkoszna, godna uwielbienia. Dearheart – drogie (nie w sensie ceny…) serce.

W książce znajdziemy krakerów łamiących zabezpieczenia semaforowe i bezwzględnego władcę imperium semaforowego – Reachera Gilta. Nawiasem mówiąc, na koniec ten zostanie powieszony a lord Vetinari złoży mu propozycję nie do odrzucenia… Ale ten cymbał ją odrzuca.

Książka zdecydowanie warta polecenia i przeczytania.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Łups!

Łups! (Thud!) – humorystyczna powieść fantasy Terry Pratchetta, wydana w 2005 roku. Jest to trzydziesta czwarta część długiego cyklu Świat Dysku, będąca przy tym dziewiątą częścią podcyklu o Straży Miejskiej.

W momencie kiedy to piszę, jest to absolutna nowość na polskim rynku – premiera nastąpiła pod koniec maja. Oczywiście nie zmienia to faktu, że w oryginale książka ma już cztery lata. Treść luźno nawiązuje do fabuły Piątego Elefanta. Łups! opowiada o walkach między trollami i krasnoludami w Ankh-Morpork spowodowanymi przez rocznicę bitwy w dolinie Koom. Na tle tych wydarzeń dochodzi do kradzieży obrazu przedstawiającego rzeczoną bitwę.

Dzięki staraniom sir Samuela Vimesa na jaw wychodzi spisek dolnych krasnoludów, mający ukryć fakt, iż bitwa była… tak naprawdę przypadkowa, a krasnoludy i trolle zebrały się w dolinie Koom, aby zawrzeć pokój. Ginie krasnolud, to śledztwo przynajmniej prowadzą sierżant Angua i kapitan Marchewa… A musi być zakończone, zanim w Ankh-Morpor wybuchnie wojna etniczna. Ogromny obraz, który upamiętnia bitwę ginie również, ale tu śledztwo powierzono kapralowi Nobsowi i sierżantowi Colonowi, co może tylko źle wóżyć.

Nie wspomniałem o nowym rekrucie – który na szczęście prowadzi śledztwo z Marchewą i Anguą – Salacia von Humpeding, zwana Sally, która jest… wampirem. Oczywiście to nie koniec z kłopotami (bo nawet jej pełne nazwisko to kilkanaście stron…). Wkrótce okazuje się, iż Sally jest szpiegiem Dolnego Króla (a może nie tylko). Dodatkowo nie polubiły się z Anguą – wilkołak raczej pogardza wampirem. Koniec końców – i tak pozostanie nowym funkcjonariuszem Straży.

Jeżeli tego wszystkiego wam mało – to codziennie o osiemnastej sir Samuel musi wrócić do domu, aby poczytać czytankę Samowi Juniorowi – w końcu urodził mu się synek… Czytanka to “Gdzie jest moja krowa?”, gwoli kronikarskiej ścisłości.

W tej książce swoją rolę odegra gra (opisana w cyklu o Moist von Lipwigu) czyli w sumie szachy, rasizm, Kod Leonarda da Vinci… Mnie ta książka przypadła do gustu, choć niektórzy czytelnicy przedstawiają ją jako “znowu to samo”. Ale nie ma to jak kryminał z dużą dawką humoru.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy



SetPageWidth