Wpisy oznaczone ‘Polowania’

Złoto Gór Czarnych

Złoto Gór Czarnych to trylogia Alfreda i Krystyny Szklarskich. Opowiada o dziejach Santee Dakotów na przestrzeni kilku pokoleń. Przedstawiane są w niej polowania na bizony, wierzenia, walki międzyplemienne oraz późniejsze poznanie białych i walka z nimi.

Trylogia Złoto Gór Czarnych w pierwszych dwóch tomach opisuje losy młodego Indianina o imieniu Tehawanka z plemienia Wahpekute (szczepu należącego do Santee Dakotów) marzącego o sławie wojownika. Znajdują się tam liczne opisy zwyczajów i wierzeń indiańskich. Pierwsze dwa tomy opisują okres około dwóch lat. Ostatnia część jest najdłuższa i zmienia nieco swój charakter. Opisuje wypieranie Indian przez białych osadników oraz zbrojne indiańskie bunty przeciw niechcianej okupacji. Obejmuje ona okres od trzydziestych do dziewięćdziesiątych lat wieku XIX. Ważną rolę odgrywa tu syn Przebiegłego Węża (Tehawanki) – Żółty Kamień, choć powieść nie zawiera jednego głównego bohatera. Historia stara się wyjaśnić powód ostatecznej przegranej Indian. W odróżnieniu od innych książek o zbliżonej tematyce, autor zastosował naukowe podejście do tematu z wiernym odtworzeniem ówczesnej rzeczywistości bez podkolorowań i przekłamań. Dodatkowo treść wzbogacona jest w bardzo liczne przypisy, pozwalające zgłębić wiedzę tematyczną.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Tajemnicza wyprawa Tomka

Tajemnicza wyprawa Tomka jest piątym tomem serii przygód Tomka Wilmowskiego. Autorem jest Alfred Szklarski. Książka po raz pierwszy wydana w 1963 roku. Tym razem akcja rozgrywa się w Azji północno-wschodniej (a konkretniej w Rosji i Chinach).

Tomek wraz z ojcem, Smugą, bosmanem Nowickim i Udadżalaką wyruszają do Rosji, aby uratować kuzyna Tomka – Zbyszka Karskiego, zesłanego na Syberię za spiskowanie przeciwko caratowi. W wyprawie towarzyszy im, jak każdym cudzoziemcom, agent (szpicel) rosyjskiej policji – Pawłow. Z oczywistych względów dwóch uczestników ekspedycji ukrywa swoją prawdziwą tożsamość – Wilmowski w dokumentach figuruje jako Anglik Brown, a Nowicki jako Niemiec Brol. Pawłow nie zna rzeczywistego celu wyprawy, która podaje się za wyprawę łowiecką. W celu uwiarygodnienia tego pretekstu grupa wynajmuje myśliwego z synami pochodzących z tamtych stron, i razem z nimi urządza prawdziwe polowania, m.in. na syberyjskie tygrysy. To z tymi zwierzętami wiązał się plan Tomka, który polegać miał na przebraniu uwolnionego zesłańca w odpowiednio spreparowane skóry i w tym przebraniu bezpiecznie wywieźć z Rosji. By zbliżyć się do Nerczyńska, miejsca pobytu Zbyszka, młody Wilmowski, Smuga i Nowicki biorą udział w bitwie, a następnie pogoni za miejscowymi rozbójnikami, będącymi postrachem okolicznych mieszkańców. Na skutek potyczki z nimi odnawia się rana Smugi. Niestety, Karskiego nie ma w Nerczyńsku – został przewieziony do Ałdanu.

Wszystko dodatkowo komplikuje się, kiedy z przypadkowo przechwyconego listu do rosyjskiego żandarma Tomek dowiaduje się, że Pawłow (pozostawiony razem z Wilmowskim w obozie) przejrzał ich zamiary. Na przyjęciu u syberyjskiego bogacza wyzywa on pod błahym pozorem Gołosowowa, właściwego adresata listu, na pojedynek, w którym boleśnie go rani a tym samym skutecznie unieszkodliwia. Wtedy też Tomek poznaje Nataszę – młodą rewolucjonistkę, narzeczoną (i późniejszą żonę) swojego kuzyna. Teraz priorytetem trzech przebywających w Nerczyńsku mężczyzn jest powiadomienie pozostałej części wyprawy o podstępnych działaniach Pawłowa, dlatego też niezwłocznie wyruszają w drogę powrotną – przy okazji Tomek unika konsekwencji postrzelenia rosyjskiego żandarma w zakazanym przez prawo pojedynku. Po powrocie do obozu, Pawłow unika śmierci tylko dzięki zasadom moralnym Wilmowskiego, który jednak odbiera mu jego dokumenty. Od tej pory legalna dotąd wyprawa zamienia się w szaleńczy wyścig z czasem i carskimi władzami. Łowcy przekradają się do Ałdanu, gdzie Wilmowski podszywa się pod szpicla i gdzie następuje uwolnienie Zbyszka Karskiego. Pawłow po raz ostatni staje jeszcze na drodze zdesperowanym Polakom – w czasie ucieczki po fikcyjnym “pogrzebie” młodego skazańca, Wilmowski i Natasza spotykają agenta w przydrożnym zajeździe. Okazuje się, że to właśnie Pawłow jest bezpośrednim winnym wyjazdu Wilmowskiego z Ojczyzny i jego długotrwałej rozłące z rodziną. To on bowiem przed laty odkrył polski spisek w Warszawie, o czym teraz nie bez dumy poinformował Wilmowskiego, grożąc mu bronią. Jak ten doświadczony przez los geograf później ze wstydem przyznał się przyjaciołom, po raz pierwszy (i ostatni) w życiu bez żadnych oporów w odwecie za swoje krzywdy zabiłby człowieka. Wyręczyła go w tym jednak Natasza – bez zastanowienia strzelając do przedstawiciela znienawidzonego przez nią ustroju.

Po dołączeniu do ekspedycji Zbyszka i jego narzeczonej, a także zaalarmowaniu władz o śmierci agenta policji politycznej, wyprawa przemieszczała się od tej pory głównie nocą, rozbijając obozowiska w oddali od ludzkich siedzib. Pokonanie dodatkowej, nieuwzględnionej w pierwotnym planie, drogi z Nerczyńska do Ałdanu groziło utratą łączności ze statkiem, na którym przybyli do Rosji i na którym mieli zamiar ją opuścić. Szczęśliwym dla nich zbiegiem okoliczności, czatującym nad brzegiem Amuru Tomkowi i bosmanowi Nowickiemu udało się zatrzymać płynący pod dowództwem byłego katorżnika, kapitana Niekrasowa, holownik “Sungaszę” – Niekrasow nie tylko postanowił udzielić pomocy łowcom, ale również potwierdził ich przypuszczenia, że są poszukiwani w całej Syberii. Dzięki jego zaangażowaniu i ryzyku, wyprawa w całości dotarła do ujścia Imanu do Ussuri, skąd już na własną rękę zmuszeni byli przekradać się do Zatoki Tiernej. Rozpaczliwie topniejące zapasy żywności i brak odpowiedzi na nadawane w stronę morza umowne sygnały powodował coraz większe zwątpienie w tej garstce szaleńców. Jeden Smuga nie tracił nadziei – i nie pomylił się, bowiem brat poznanej w czasie poprzedniej podróży do Tybetu maharini, Pandit Davasarman, nie zawiódł, dzięki czemu uczestnicy wyprawy w końcu bezpiecznie opuścili carską Rosję…

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy



SetPageWidth