Wpisy oznaczone ‘Zwycięstwo’

Kosiarz

Kosiarz (Reaper Man), to humorystyczna powieść fantasy Terry Pratchetta, wydana w 1991 r. W Polsce ukazała się w 2001 r. Jest to jedenasta część długiego cyklu Świat Dysku, i druga zaliczana do podcyklu o Śmierci.

Na Dysku pojawiają się Audytorzy Rzeczywistości (Auditors of Reality)… Są tu po to, aby wszystko przebiegało według reguł. Ale Śmierć rozwija w sobie osobowość, a to, według Audytorów, nie pozwala mu na właściwe wykonywanie obowiązków. Śmierć dostaje czas. A co oznacza czas? Wszyscy go mamy… A to znaczy, że żyjemy i że kiedyś umrzemy…

Każdy gatunek sam personifikuje sobie śmierć, jednakowoż ludziom trochę czasu to zajmie. A to oznacza, że ci, którzy mieli umrzeć – nie umierają. A to naprawdę wprowadzi trochę zamieszania… Jednak Nowy Śmierć (New Death) już się rodzi. Bill Brama (Bill Door) czyli stary Śmierć przygotował się na to. Dochodzi do walki, dobro… Hm… Tak, może to trochę dziwne określenie. Stary Śmierć wygrywa i prawie wszystko wraca do normy…

Personifikacje innych gatunków wracają do Śmierci, pozostaje tylko Śmierć Szczurów (Death of Rats) oraz, w końcu, Śmierć Pcheł (Death of Fleas).

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Straż nocna

Straż nocna (Night Watch) – humorystyczna powieść fantasy Terry Pratchetta, wydana w 2002 r. Jest to dwudziesta dziewiąta część długiego cyklu Świat Dysku, będąca przy tym siódmą częścią podcyklu o Straży Miejskiej.

Komendant i diuk sir Samuel Vimes miał wszystko, czego dusza zapragnie. Może za wyjątkiem buteleczki i cygar, tak często jak by chciał. No i te buty… Vimes lubi chodzić w takich, przez które czuje nawierzchnię, albowiem wówczas wie doskonale gdzie jest. W pościgu za Carcerem – seryjnym mordercą i psychopatą – za sprawką magii z Niewidocznego Uniwersytetu trafia w przeszłość…

Życie w przeszłości nie należy do najłatwiejszych, za to o śmierć jest niezwykle łatwo. Musi jednak przeżyć, by wykonać swoją robotę, robotę dobrego strażnika. Musi wyśledzić seryjnego mordercę, który trafił tu razem z nim, musi nauczyć samego siebie (oczywiście tego młodego) jak być gliną…

A przede wszystkim chce odwrócić los niezwykle krwawej rewolucji. Jest też pewien problem: jeśli wygra, straci żonę, straci dziecko, straci przyszłość. Młody Havelock Vetinari, student Gildii Skrytobójców a przyszły patrycjusz – ratuje mu życie… Ale w kolejnych wypadkach musi dbać sam o siebie.

I wyobraźcie sobie, że w tej książce, w odróżnieniu od Harry Potter i więzień Azkabanu, nie drażni mnie przenoszenie się w czasie. Ale autor o tyle sobie ułatwił, że nic tu się nie dzieje na życzenie bohatera, wręcz przeciwnie.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Straż! Straż!

Straż! Straż! (Guards! Guards!) – humorystyczna powieść fantasy Terry Pratchetta, wydana w 1989 r. W Polsce, jak zwykle z opóźnieniem, tym razem dziesięcioletnim. Jest to ósma część długiego cyklu Świat Dysku, będąca przy tym pierwszą częścią podcyklu o Straży Miejskiej.

Głównym bohaterem tej książki jest dwumetrowy krasnolud – rzecz jasna przez adopcję – Marchewa Żelaznywładsson (Carrot Ironfoundersson). Aby uniknąć kłopotów wynikających z owej adopcji, zostaje wysłany do Ankh-Morpork. List polecający pozwala mu na wstąpienie do lokalnej Straży Miejskiej. Mniejsza już o to, że większość strażników uważa, że pewnie coś przeskrobał, skoro do niej trafił i nie może uwierzyć iż jest ochotnikiem.

Poznajemy dosyć dobrze kilku strażników – kapitana Samuela Vimesa, sierżanta Freda Colona oraz kaprala Nobby Nobsa. Ten ostatni jest postacią wyjątkową, ma papiery potwierdzające iż należy do rasy ludzkiej. Z pewnym trudem usiłuje dostosować się do życia w Ankh-Morpork, co nie wychodzi mu zbyt dobrze – ma w pamięci obowiązujące… nieraz od kilkuset lat, prawo. Niestety, miasto nie ma pojęcia o tym obowiązywaniu… Co rodzi wiele konfliktów, w tym z największymi gildiami.

W tym samym czasie, tajne stowarzyszenie (jedno z wielu, nawiasem mówiąc) przywołuje smoka (nie zwykłego, bagiennego, ale prawdziwego), z którego pomocą chcą osadzić na tronie króla, jakoby spadkobiercę linii królewskiej. Marchewa, który jest rzeczywistym królem ale o tym nie wie, wraz z innymi strażnikami przeciwstawia się temu i… no jakżeby inaczej, wygrywają.

Książka jest ciekawa, zabawna i na pewno warto ją przeczytać – tak jak i cały cykl.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy



SetPageWidth