Po wszystkim

Zapamiętałem Cię
w dymie tytoniu
w szerokim uśmiechu
i w drodze do domu.

Tęskniłem za Tobą
w każdej minucie
gdy zachód Słońca
jak i o świcie.

Kochałem Cię
na wiele sposobów
od pierwszego wejrzenia
do wspólnego grobu.

Pragnąłem Cię
jak pragnie się wodę
jak chce się marzeń
i kocha nagrodę.

Chroniłem Cię
jak tylko się dało
może trochę za bardzo
może trochę za mało.

Żegnałem Cię
bez skargi na ustach
tylko reszta życia
jakaś taka pusta.

Odpowiedz

(Ctrl + Enter)