Minuta

60 sekund.
Cóż, życie jak to życie,
co można o nim powiedzieć?
Zrodziło się o świcie
o zmroku odchodzi.

45 sekund.
Nie boję się, na co mi lęk?
Lęk jest dla słabych, samotnych
A przecież zawsze byłaś przy mnie
W godzinach porannych i nocnych.

30 sekund.
Może i nieco się lękam,
nie wiem co czeka… gdzieś tam.
A może jednak w niebie…
Lekko obawiam się piekła.

15 sekund.
Nie, skądże, to niemożliwe
nie skończy wszystko się teraz
Jak to, wszystko skończone?
Jak to, świat dla mnie umiera?

Już.
I już po wszystkim? Bez bólu?
Witajcie mi, przyjaciele,
witaj Królowo, Królu
Ach, jak was tu wiele…

Jedna odpowiedź Skomentuj

    Odpowiedz

    (Ctrl + Enter)