Poddaję się
Poddać się chcę, wtulić w milczenie poduszki
Zapłakać aż tak, by skończyły się łzy
Odejść gdzieś tam, gdzie wszystkie smutki
Znikną, przeminą a wtedy my
Jak gdyby nigdy nic sie nie stało
Spotkamy się, choćby przypadkiem,
do końca życia będzie nam mało
ale to tylko sen ukradkiem
wkradł się, zatoczył, złapał mą głowę,
niestety to tylko ciemności złuda
Bo ranek znowu podstawi nogę
Przede mną droga, bardzo trudna
Wspomnienia dręczą, muzyka płynie
Wszędzie aluzje, słów i gestów
Jak wulkan, miłość nie ostygnie
Mimo, że staje co raz to do testów
Wszystkie je zdam, tylko się boję
Żeby na końcu serce nie pękło
Bo chociaż ciągle, będzie Twoje
To nigdy po nie nie sięgniesz ręką.
Odpowiedzi 2 Skomentuj
Piękny.
Mnie akurat tak średnio się podoba, ale dziękuję