Promenada serc

Spotkałem Cię, na promenadzie serc
z rozwianą głową, strzępami myśli
- Jestem samotna, przytulisz mnie?
- Tak – odpowiadam, zagarniam Cię
całą dla siebie, tak, tylko dla mnie
powoli snuję miłości sieć.

Już w liczbie mnogiej,
od dziś nie “ja”, lecz zawsze “my”.
Przytłaczam, duszę, zamykam Cię w sobie.
No tak… nadal jesteś samotna.
Niby we dwoje, wciąż nierozłączni,
lecz teraz nie masz dla siebie nic.

Odchodzisz, uciekasz, z rozwianą głową,
pewnie dziś będziesz na promenadzie…?
Nie pozwól, proszę, bym złapał Cię znów
bo choć we dwoje, będziesz samotna.

Odpowiedz

(Ctrl + Enter)