Ścieżki
Ogarnia mnie pustka, ciemność,
czasami przewija się skrawek myśli
w nim Twoja twarz, uśmiechnięta,
dodaje sił, rozwija skrzydła nadziei.
Podcięte, wkrótce giną, bez skargi,
przecież nie dzieje się żadna tragedia.
Takich jak Ty i takich jak ja
miliony po świecie żeglują.
W odległym porcie ktoś czeka,
a z innego ktoś właśnie wypływa.
Przecinają się nasze ścieżki,
nie zawsze we właściwym momencie.