Archiwum z 12, 2009

Strach (2009-12-20)

Pochwycony w świadomość
własnej śmiertelności
Objąłem głowę
by nie słyszeć krzyku
Strach spływał
wężami mroku
zaciskał na sercu
obręcz chłodną
Brak nadziei rozpaczliwie
dawał o sobie znać
Umarłem ze strachu
przed śmiercią.

Konopne fandango (2009-12-18)

Na grubym konarze sznur dynda
jutowe woła cię tango
bo w zeszłym sezonie z mody
wyszło konopne fandango.
Nie ma znaczenia to przecie
bo ważne są rezultaty
gdy już złoczyńcę najdziecie
kajdanki, cmok w łapę i kwiaty.
Skąd kwiaty, cmoki i łapy
to dobre jest wychowanie
w końcu do tańca zapraszasz
kacie przemiły, mój panie
A konwenanse surowe
bez nich nie cywilizacja
a przecież pozory są ważne
zwłaszcza gdy wiesza [...]

Smak (2009-12-12)

Na krześle, jak na tronie
władasz swym życiem, nieudolnie
Poprzez błędne decyzje
zakopujesz się w niczym
Dopada cię nic jak sen,
zmora dusi cię nocą
poprawiasz kołdrę łudząc się
że jutro wstanie słońce
Na przemiał oddajesz swą duszę
nijako przemija twój czas
uginasz się pod byle pretekstem
bo wolność gorzki ma smak.

Szkiełko (2009-12-9)

Wielokrotnie ją popełniam
poprzez przymykanie oczu
Brak reakcji na świat
Jest zbrodnią najcięższą
Nie planujesz takim być
rodzisz się surowy
jak kamień bez szlifu.
Przesypujemy się
milionami w kopalniach
z łyżki do piaskownicy
I tylko niektórzy
jak diamenty
wyłuskiwani są
przez czas.
Większość to jednak
tylko szkiełka.