Posty otagowane ‘Błaganie’

Umierając (2009-5-29)

Stojąc nad przepaścią błagali Boga
aby nie przychodził im z pomocą
Nie po to samotnie przeszli życie
by na końcu podnieść ręce
W geście rezygnacji, czy modlitwy
to nie istotne w tej chwili
gdy tylko krok ich dzieli od otchłani
Spadną, lub ulecą w przestworza.

Co Twoje, a co moje (2009-5-19)

Błagalne okrzyki, wznoszone ponad planem
przybite uchwytem, rozerwania niepoddane,
choć wielu próbowało, co chciało wybić się,
nie poddawajcie się, to przecież może udać się.
Podążaj drogą, niech będzie Ci przestrogą,
los Twoich kolegów, co teraz jako zbiegów
na ścianach powieszają, nagrody wyznaczają,
żywych – lub martwych, w więzieniach pożądają.
Szczęście nam dane, co gwałtem odebrane,
na ścianę wrzucam sprejem, maluję to na ścianie.
Na tej [...]

Próba generalna (2009-4-13)

będę dla Ciebie muśnięciem motyla
przesuwał ręce wzdłuż Twojej talii
głaskał i pieścił, czuł i dotykał
rozbudzał Twe zmysły, dłonią, ustami
całował od karku, do stóp
poprzez wiele innych zakamarków
o których wstydzę się powiedzieć
ale nie wstydzę całować
będziesz zaciskać ręce, jęczeć
z rozkoszy, błagać o więcej
odchylać głowę, dociskać się
taka szczęśliwa, że pieszczę Cię
A gdy już wyćwiczę, pieszczotę
każdego skrawka, i rodzaju każdego
Może chociaż [...]

Bestia (2009-3-15)

Czas otworzyć oczy,
bo lepiej widać świat.
Zapada noc, bestia
zrywa się z łańcucha – tańcz.
Uciekaj i unikaj,
płacz i błagaj, dogoni Cię
nie zlituje się nad łzami,
niczym się nie wzruszy.
Zerwiesz sobie skórę z głowy
rozerwiesz ubranie
krzycząc i wyjąc rzucisz się,
masz mnie, bestio.

W chwili próby (2009-3-13)

Wiem, że właśnie w tych chwilach,
najgorszych momentach,
gdy najbardziej mnie potrzebujesz,
znikam jak spłoszony sen.
Wołasz i płaczesz, błagasz mnie,
nikt Cię nie słyszy,
tym bardziej ja,
łkasz coraz ciszej, zamykasz się.
Przysięgasz sobie,
klniesz się na duszę
i z całej siły,
już mnie nie kochasz.

Która godzina? (2009-3-5)

Tak się zastanawiam, czasami, nie często
Dwanaście godzin, dwadzieścia cztery
Jutro, pojutrze – cóż będzie się działo?
Co będę robił? Z kim? I gdzie?
Jeszcze wczoraj, me życie wyło
Przedwczoraj zaś, błagałem o śmierć
Już jutro, przywitam się…
A może i nie, to niewiadoma.
Czy powinienem czekać na Słońce?
Z widoku Księżyca radować się?
Czy deszcz, czy tęcza, są naturalne?
Gdy widzę chmury – czy to [...]