Posty otagowane ‘Człowiek’

Ands – Policja (2010-2-10)

Odwaga spływa krwią
w sieć miejskiej kanalizacji
Jesteś na ustach całej Polski
a jutro temat do kasacji
Może jedynie przyjaciele,
smycze, kagańce, zwykłe psy,
pomnik wystawią ze spiżu serca
Jak zawsze wierni, oni – Ty.
Bolą mnie słowa, nie chcą budować,
obraz cukierek jest mi obcy
Ważny jest człowiek w swoich czynach
Z odwagą ginąc w objęciach nocy.
Dla Andsa. Ci co mają wiedzieć, wiedzą. Spoczywaj w [...]

Odeszłam (2009-8-25)

Kiedy nawet zegar wstał i zapłakał
nad jej losem, pochyliły się drzewa
i szeptały słowa pocieszenia,
dopiero wtedy ją zobaczyłem.
Widziałem ją wcześniej, och, wiele razy,
nigdy nie była warta spojrzenia
zawsze wesoła i uśmiechnięta
nigdy nie dała po sobie poznać.
Kotwica duszy wciągała ją w otchłań
prośby mijanych po drodze ludzi
kamienie gniotły ją coraz bardziej,
płuca i serce się buntowały.
I nagle jaka stała się [...]

W jeziorze (2009-7-11)

Podeszła rdza rynną,
utykając w połowie drogi.
Wzruszenie wywołuje,
marzenia płyną
na spacer rwą się nogi.
Prosta, strzelista, jak wieża
góruje nad miastem groza.
Tam człowiek krzyczy, protestuje
Skowyt bólu na twarzy mu stężał,
A przecież to tylko poza.
Nim przeminą, zapomnimy
o tych co stają tam mszanym betonem
Nim życie nowe się wykluje,
związku naszego mocne spoiny
Utopisz, utopię, tonę.

Wymiary serca (2009-6-8)

Precyzyjnie cięte diamentem
szkła serc niewidzialnosrebrne
Zanurzone krwawym odmętem
Rubinów spojrzenia gniewne
Oczy. Zastygłą masą gniewu
z wyrzutem duszy malowanym
pędzlem mistrza śpiewu
wiosennego latem przybranym.
Próg przeszli, łzą zmyty żal
Neurony przecięte zegarem
Tylko te oczy, wpatrzone w dal
w pogoni za czwartym wymiarem.

Poddaję się (2009-6-5)

Poddać się chcę, wtulić w milczenie poduszki
Zapłakać aż tak, by skończyły się łzy
Odejść gdzieś tam, gdzie wszystkie smutki
Znikną, przeminą a wtedy my
Jak gdyby nigdy nic sie nie stało
Spotkamy się, choćby przypadkiem,
do końca życia będzie nam mało
ale to tylko sen ukradkiem
wkradł się, zatoczył, złapał mą głowę,
niestety to tylko ciemności złuda
Bo ranek znowu podstawi nogę
Przede mną droga, [...]

Wartość miłości i radości (2009-5-27)

Możesz posłuchać tej piosenki.
Parkiem szli, za ręce się trzymali
a z pewnej oddali mali wydawali (się)
Krzyk się niesie, na jeziorze w lecie
on mocno wiosłuje, ona nie żałuje (mu)
słow pochwały, że chociaż taki mały
na nic się nie zdały kłamstwa i banały
Świat się skończył, nic już nie połączy
uczuć nie zmienisz, serca nie ożenisz (bo)
to jest tak skomplikowane
jak wieczorna [...]

Co Twoje, a co moje (2009-5-19)

Błagalne okrzyki, wznoszone ponad planem
przybite uchwytem, rozerwania niepoddane,
choć wielu próbowało, co chciało wybić się,
nie poddawajcie się, to przecież może udać się.
Podążaj drogą, niech będzie Ci przestrogą,
los Twoich kolegów, co teraz jako zbiegów
na ścianach powieszają, nagrody wyznaczają,
żywych – lub martwych, w więzieniach pożądają.
Szczęście nam dane, co gwałtem odebrane,
na ścianę wrzucam sprejem, maluję to na ścianie.
Na tej [...]

Minuta (2009-5-17)

60 sekund.
Cóż, życie jak to życie,
co można o nim powiedzieć?
Zrodziło się o świcie
o zmroku odchodzi.
45 sekund.
Nie boję się, na co mi lęk?
Lęk jest dla słabych, samotnych
A przecież zawsze byłaś przy mnie
W godzinach porannych i nocnych.
30 sekund.
Może i nieco się lękam,
nie wiem co czeka… gdzieś tam.
A może jednak w niebie…
Lekko obawiam się piekła.
15 sekund.
Nie, skądże, to [...]

Na pewno (2009-5-7)

krew płynie, szemrząc cicho
niczym przez jedną tętnicę
wspólnym rytmem biją serca
płosząc srebrną gołębicę
nie w porę się spotkaliśmy
nie w porę się rozstaniemy
odnajdujemy się w ciszy
świat wokół nas jest niemy
przy Twoim boku na pewno
przy moim też nie jest źle
lecz każdy dzień ma swoją cenę
krople tęsknoty spadają w tle
zapłonie ogień, krwawoczerwony
rozczarowany ucieknie świt
kto mógłby teraz powstrzymać nas
na pewno nic, [...]

Kolejny odcinek (2009-5-4)

Gdy już nie wiesz co pisać,
świat zdaje się tak ubogi,
proszę przyjedź, zapraszam
wejdź w moje skromne progi.
Napisz, proszę, erotyk
nieprzyzwoity, tak jak przystało
pisz palcem, językiem, sobą
za kartkę weź moje ciało.
Gdy już postawisz, ostatnią kropkę
domaluj na górze przecinek
i niech to średnikiem będzie
przed nami kolejny odcinek.