Posty otagowane ‘Dym’

Po wszystkim (2009-4-7)

Zapamiętałem Cię
w dymie tytoniu
w szerokim uśmiechu
i w drodze do domu.
Tęskniłem za Tobą
w każdej minucie
gdy zachód Słońca
jak i o świcie.
Kochałem Cię
na wiele sposobów
od pierwszego wejrzenia
do wspólnego grobu.
Pragnąłem Cię
jak pragnie się wodę
jak chce się marzeń
i kocha nagrodę.
Chroniłem Cię
jak tylko się dało
może trochę za bardzo
może trochę za mało.
Żegnałem Cię
bez skargi na ustach
tylko reszta życia
jakaś taka pusta.

Ton życia (2009-2-26)

W nastrojowej butelce utopiłem smutek,
rozwiałem dymy zwątpienia – won!
Na fortepianie, tych parę nutek,
nadaje życiu żywszy ton:
Bim-bom, bim-bom, bim-bom…
To Twoja pierś? Pardon.
Że nic nie szkodzi? To jeszcze raz
Pierś, wargi, uda, całuję Cię.
Niestety, budzik. I nie ma nas,
a było pięknie, w tym moim śnie.