Posty otagowane ‘Jawa’

Prawie dwa marzenia (2009-5-6)

Marzę o jednym, by każdej nocy
pod Twoje powieki się wcisnąć.
Tam delikatnie, bez skrępowania
tu pocałować, tu dotknąć, tam liznąć.
A gdy obudzisz się, wypoczęta,
to dwa marzenia prawie,
wszystkie te moje pieszczoty
z chęcią powtórzę na jawie.

Królestwo (2008-12-28)

Topnieje sen, przynosząc jawę
tak obrzydliwą w swym majestacie.
Kościół odarty z wątpliwości,
nawę wypełnia tłum monolityczny.
Jednokierunkowe spojrzenie, bez
świateł mijania, bez wskazań
prędkości, z odbijaczami
wiecznie wiszącymi na burcie.
Odrapane idee, przeżarte poglądami
uniwersalnymi, średnimi i całkowicie
znormalizowanymi na spędach
bydła omawiane po trzykroć.
Choroba wspólnoty intelektualnej
ironicznie nazwana, choć twierdzenie
to jest obce masowej publiczności.
Zapadam w sen z taką perspektywą
po to, by znów obudzić sie
w koszmarze [...]