Posty otagowane ‘Krok’

Umierając (2009-9-10)

Stojąc nad przepaścią błagali Boga
aby nie przychodził im z pomocą
Nie po to samotnie przeszli życie
by na końcu podnieść ręce
W geście rezygnacji, czy modlitwy
to nie istotne w tej chwili
gdy tylko krok ich dzieli od otchłani
Spadną, lub ulecą w przestworza.

Umierając (2009-5-29)

Stojąc nad przepaścią błagali Boga
aby nie przychodził im z pomocą
Nie po to samotnie przeszli życie
by na końcu podnieść ręce
W geście rezygnacji, czy modlitwy
to nie istotne w tej chwili
gdy tylko krok ich dzieli od otchłani
Spadną, lub ulecą w przestworza.

Zwyczajowy żart (2009-5-22)

Jesień idzie, jesień
powolutku człapie
kogo nie dogoni
to tego nie złapie
Kwiaty więdną sobie
życie wegetuje
kto się przed nią schowa
ten się uratuje
Zegar czas odmierza
zlicza się powtórnie
a tam gdzie wiersz zmierza
zaraz będzie durniej
Baby szczają w stawie
stary dziad coś knuje
nic nie ma do rzeczy
ale się rymuje
Jesień łamie lato
jest forpocztą zimy
to by było niezłe
szkoda, że rym i rytm diabli wzięli
Ogólnie jest fajnie
pisać [...]

Wariatko (2009-5-21)

Słodka Wariatko,
bo gdybyś nią nie była
świat byłby nudny
niczym bibuła na dziecięcym balu.
Luba Wariatko,
zjawiasz się zawsze niespodziewanie,
choć wiem, że będziesz
to właśnie cały Twój urok.
Czarująca Wariatko,
bez takich jak Ty
nie miałbym po co się starać,
do kogo równać krok.
Wdzięczna Wariatko,
urocza muzo najlepszych żartów,
wspaniałych chwil, słodkich momentów
zniewalaj świat dalej.

Tęczowy świat (2009-4-29)

Pamiętam to lato, jak dzisiaj grzało słońce
Powieki utulone nie chciały świata znać
Co niebo oświetlało, we dwoje gdzieś na łące
Daliśmy sobie siebie, i chcieliśmy się brać
Pamiętam to lato, i tamte godziny
Gdy śmiechem i radością wypełnialiśmy czas
I było tak prosto, deszcz zmywał wszystkie winy
I nic na świecie, nie zatrzymało nas
Tęczą świat obiegał nas, i wraz
Tak chciałbym teraz [...]

Spokojny sen (2009-4-4)

Jest trzecia nad ranem,
wiatr szumi za oknem,
w pozornej ciszy -
słyszę coraz więcej.
Kroki kota w piwnicy,
stąpanie duchów na strychu,
westchnięcia babci myszy
o przemianach na świecie.
Ale przede wszystkim
odczuwam Twój oddech
dreszczem skóry na plecach
i drżeniem rąk splecionych.
Nie wiem co bym zrobił
gdyby Cię nie było
jak każdej nocy
przy moim łóżku.