Posty otagowane ‘Lecz’

Żart wierszowany nr 3 (2009-9-29)

Na brzegu Twego ciała
gdzie nocy aksamit
mój lont się dopala,
pierdolnie jak dynamit.
Wiem, że jest to słabe,
marne i nieciekawe,
lecz jak tu sławić babę
zanim wypiję kawę?
Parę słów wyjaśnienia – oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że jest to marne, nieciekawe i słabe nie tylko jako wierszyk, ale też i jako żart. Jednak brzmi w nim nutka dziennika, fragmentu [...]

Orgialnie (2009-9-1)

Antyfeudalnie, choć imperialnie
Agenturalnie i absurdalnie
Tak dosłyszalnie, jak dostrzegalnie
genialny dotyk, bardzo gremialnie
incydentalnie, ale globalnie
też amoralnie i fizykalnie,
tam nielojalnie, tam nielegalnie
niekuriozalnie, choć liberalnie
owalnie, walnie, nieminimalnie
tak potencjalnie, jak nierealnie
nieradykalnie, nierozerwalnie,
lecz przenikalnie i rozpraszalnie,
niewirtualnie, horyzontalnie
i wertykalnie oraz werbalnie
mało tubalnie, okazjonalnie
oralnie, palnie i optymalnie.