Posty otagowane ‘Niebo’

Kobieta (2009-7-10)

Trawę chłodną, na suchej miękkiej ziemi,
powiewem, zefirem, głaskaną
Srebrnego deszczu płatki, przetykane
słońca poduszką jedwabną
Wiosny postać utkaną kwiatami,
na welon jezior rzuconą
Sosną strzeliste, pachnące
do nieba bezkresu podobną
Spowite miłością przestrzenie
w zwierciadle dnia odbite
Wracają i kuszą, natchnienie
wskazuje palcem kobietę.

Wymiary serca (2009-6-8)

Precyzyjnie cięte diamentem
szkła serc niewidzialnosrebrne
Zanurzone krwawym odmętem
Rubinów spojrzenia gniewne
Oczy. Zastygłą masą gniewu
z wyrzutem duszy malowanym
pędzlem mistrza śpiewu
wiosennego latem przybranym.
Próg przeszli, łzą zmyty żal
Neurony przecięte zegarem
Tylko te oczy, wpatrzone w dal
w pogoni za czwartym wymiarem.

Umierając (2009-5-29)

Stojąc nad przepaścią błagali Boga
aby nie przychodził im z pomocą
Nie po to samotnie przeszli życie
by na końcu podnieść ręce
W geście rezygnacji, czy modlitwy
to nie istotne w tej chwili
gdy tylko krok ich dzieli od otchłani
Spadną, lub ulecą w przestworza.

Wariatko (2009-5-21)

Słodka Wariatko,
bo gdybyś nią nie była
świat byłby nudny
niczym bibuła na dziecięcym balu.
Luba Wariatko,
zjawiasz się zawsze niespodziewanie,
choć wiem, że będziesz
to właśnie cały Twój urok.
Czarująca Wariatko,
bez takich jak Ty
nie miałbym po co się starać,
do kogo równać krok.
Wdzięczna Wariatko,
urocza muzo najlepszych żartów,
wspaniałych chwil, słodkich momentów
zniewalaj świat dalej.

Obowiązek (2009-5-20)

Owszem, wiele do zrobienia
zegary rozprasza obowiązek
jednak pijąc czekoladę
wolę oddać myśli Tobie
Cienie przesuwają się
coraz grubsze po niebie
Wskazówki wyznaczają nadzieję
Choć coraz później, wolniej
Gorąco spływa w dół
nie wiem, czy od czekolady
czy od lubieżnych myśli
wcale nie obowiązkowych.

Co Twoje, a co moje (2009-5-19)

Błagalne okrzyki, wznoszone ponad planem
przybite uchwytem, rozerwania niepoddane,
choć wielu próbowało, co chciało wybić się,
nie poddawajcie się, to przecież może udać się.
Podążaj drogą, niech będzie Ci przestrogą,
los Twoich kolegów, co teraz jako zbiegów
na ścianach powieszają, nagrody wyznaczają,
żywych – lub martwych, w więzieniach pożądają.
Szczęście nam dane, co gwałtem odebrane,
na ścianę wrzucam sprejem, maluję to na ścianie.
Na tej [...]

Minuta (2009-5-17)

60 sekund.
Cóż, życie jak to życie,
co można o nim powiedzieć?
Zrodziło się o świcie
o zmroku odchodzi.
45 sekund.
Nie boję się, na co mi lęk?
Lęk jest dla słabych, samotnych
A przecież zawsze byłaś przy mnie
W godzinach porannych i nocnych.
30 sekund.
Może i nieco się lękam,
nie wiem co czeka… gdzieś tam.
A może jednak w niebie…
Lekko obawiam się piekła.
15 sekund.
Nie, skądże, to [...]

Słoneczko (2009-5-12)

Na planecie Ziemia
pomiędzy górami
stała sobie chatka
z kurzymi łapkami.
W chatce Baba Jaga
business-plan obmyśla
jakby kogo zwabić
bowiem bieda przyszła.
Gdy Jaś i Małgosia
chatkę zjedli całą
mogli ją oszczędzić
lecz było im mało.
Taka jest dzisiejsza
młodzież, cóż tak trzeba,
nie zdziw się Słoneczko
gdy nie znajdziesz nieba.

Prawie dwa marzenia (2009-5-6)

Marzę o jednym, by każdej nocy
pod Twoje powieki się wcisnąć.
Tam delikatnie, bez skrępowania
tu pocałować, tu dotknąć, tam liznąć.
A gdy obudzisz się, wypoczęta,
to dwa marzenia prawie,
wszystkie te moje pieszczoty
z chęcią powtórzę na jawie.

Tęczowy świat (2009-4-29)

Pamiętam to lato, jak dzisiaj grzało słońce
Powieki utulone nie chciały świata znać
Co niebo oświetlało, we dwoje gdzieś na łące
Daliśmy sobie siebie, i chcieliśmy się brać
Pamiętam to lato, i tamte godziny
Gdy śmiechem i radością wypełnialiśmy czas
I było tak prosto, deszcz zmywał wszystkie winy
I nic na świecie, nie zatrzymało nas
Tęczą świat obiegał nas, i wraz
Tak chciałbym teraz [...]