Posty otagowane ‘Noc’

Wiatr wspomnień (2009-7-1)

Wyciśnięta gwiazda, w najciemniejszej nocy
drogowskazem dla Twych ust będzie.
Półsłodka, jak życie, gorejąca krwią
Kamienne serce, rozpali, zdobędzie.
Pędzi huraganem, gna wiatrem złocistym
złotousta kobieta, puchar wina
przedniego, usta dotykają powoli,
powoli, rozkoszy olbrzymia…
Natchnie spóźnionych kochanków
przytrzymujących struny czasu
Płynącego bezwiednie, bezwolnie
oddalającego na siłę wspomnienia.

Wymiary serca (2009-6-8)

Precyzyjnie cięte diamentem
szkła serc niewidzialnosrebrne
Zanurzone krwawym odmętem
Rubinów spojrzenia gniewne
Oczy. Zastygłą masą gniewu
z wyrzutem duszy malowanym
pędzlem mistrza śpiewu
wiosennego latem przybranym.
Próg przeszli, łzą zmyty żal
Neurony przecięte zegarem
Tylko te oczy, wpatrzone w dal
w pogoni za czwartym wymiarem.

Minuta (2009-5-17)

60 sekund.
Cóż, życie jak to życie,
co można o nim powiedzieć?
Zrodziło się o świcie
o zmroku odchodzi.
45 sekund.
Nie boję się, na co mi lęk?
Lęk jest dla słabych, samotnych
A przecież zawsze byłaś przy mnie
W godzinach porannych i nocnych.
30 sekund.
Może i nieco się lękam,
nie wiem co czeka… gdzieś tam.
A może jednak w niebie…
Lekko obawiam się piekła.
15 sekund.
Nie, skądże, to [...]

Na pewno (2009-5-7)

krew płynie, szemrząc cicho
niczym przez jedną tętnicę
wspólnym rytmem biją serca
płosząc srebrną gołębicę
nie w porę się spotkaliśmy
nie w porę się rozstaniemy
odnajdujemy się w ciszy
świat wokół nas jest niemy
przy Twoim boku na pewno
przy moim też nie jest źle
lecz każdy dzień ma swoją cenę
krople tęsknoty spadają w tle
zapłonie ogień, krwawoczerwony
rozczarowany ucieknie świt
kto mógłby teraz powstrzymać nas
na pewno nic, [...]

Prawie dwa marzenia (2009-5-6)

Marzę o jednym, by każdej nocy
pod Twoje powieki się wcisnąć.
Tam delikatnie, bez skrępowania
tu pocałować, tu dotknąć, tam liznąć.
A gdy obudzisz się, wypoczęta,
to dwa marzenia prawie,
wszystkie te moje pieszczoty
z chęcią powtórzę na jawie.

Przy Twoim boku (2009-5-1)

Może uznasz to za dziwne,
kołyszę swój los, na biegunach
nie mogąc się zdecydować
czy zniknąć w mroku
czy wytopić łzy z gwiazd.
Wszystko zmyślone, tylko
to przedziwne uczucie,
gdy szukam Twego ciepła
przy swoim boku.

Karuzela (2009-4-23)

W karuzeli pragnień
spotkałem Cię
natchnioną wolnością
upojoną jasnością.
Kimże jestem dla Ciebie?
Motorniczym, powiadasz
Cóż, każda karuzela
ma swego managera.
Wsiadaj, zapnij pasy
zakręcę Cię mocno
dzisiaj proponuję
seksualną ruję.

Przeznaczenie (2009-4-20)

Planuję całą noc,
co będę robił rankiem
ale zazwyczaj nadzieje
biorą w łeb.
Planuję cały dzień,
co będę robił nocą,
zazwyczaj jest tak,
że nie ma Cię.
Wyciągam wniosek prosty,
natchniony doświadczeniem
Nie planuj nic, idioto,
zmierz się z przeznaczeniem.

Zrośnięci (2009-4-16)

Na stromiźnie serca
puls się maluje
wdechem i wydechem
życie dekoruje.
Krew wariuje, tętni
i w objęcia chwyta
Twe serce i moje
radość niewyżyta.
Dwa ciała splecione
we wspólnym systemie
biorą się nawzajem
dają sobie siebie.
Jęk i spazm rozkoszy
z obu stron, rzecz jasna
orgazm po orgazmie
tak się miłość zrasta.

W zajęczej chatce (2009-4-10)

Na skraju wsi,
gdzie kogut pobierał myto,
wystraszone zające
dzieliły się tajemnicą.
- W czerwonej chałupie
szepce jeden z przejęciem
- za sałatę i marchew
możesz tam kupić szczęście.
Zmierzch już zapadał
i co inne słyszały
to pod osłoną nocy
skwapliwie wykonywały.
- Dziękuję – słychać głos
przyjmującego dary
- już jesteś szczęśliwy,
hokus pokus, czary mary.
Pół wsi się cieszyło,
ile to szczęścia mają.
Drugie pół też,
tyle marchwi wcinają.
Zdrowej, świeżej, z dostawą
a [...]