Posty otagowane ‘Rano’

Poddaję się (2009-6-5)

Poddać się chcę, wtulić w milczenie poduszki
Zapłakać aż tak, by skończyły się łzy
Odejść gdzieś tam, gdzie wszystkie smutki
Znikną, przeminą a wtedy my
Jak gdyby nigdy nic sie nie stało
Spotkamy się, choćby przypadkiem,
do końca życia będzie nam mało
ale to tylko sen ukradkiem
wkradł się, zatoczył, złapał mą głowę,
niestety to tylko ciemności złuda
Bo ranek znowu podstawi nogę
Przede mną droga, [...]

Wartość miłości i radości (2009-5-27)

Możesz posłuchać tej piosenki.
Parkiem szli, za ręce się trzymali
a z pewnej oddali mali wydawali (się)
Krzyk się niesie, na jeziorze w lecie
on mocno wiosłuje, ona nie żałuje (mu)
słow pochwały, że chociaż taki mały
na nic się nie zdały kłamstwa i banały
Świat się skończył, nic już nie połączy
uczuć nie zmienisz, serca nie ożenisz (bo)
to jest tak skomplikowane
jak wieczorna [...]

Minuta (2009-5-17)

60 sekund.
Cóż, życie jak to życie,
co można o nim powiedzieć?
Zrodziło się o świcie
o zmroku odchodzi.
45 sekund.
Nie boję się, na co mi lęk?
Lęk jest dla słabych, samotnych
A przecież zawsze byłaś przy mnie
W godzinach porannych i nocnych.
30 sekund.
Może i nieco się lękam,
nie wiem co czeka… gdzieś tam.
A może jednak w niebie…
Lekko obawiam się piekła.
15 sekund.
Nie, skądże, to [...]

Kolejka (2009-5-13)

W pewnym mieście, wczesnym rankiem
mijam ogromną kolejkę
zdziwiony przystaję
- czego tu szukacie, bracia?
- My po normalność
- My po rozum
- Tamci po inteligencję
- A tamci po ciekawość.
- Fatalnie – mówię, unosząc brwi
bardzo zaskoczony – nikt nie stoi po miłość?
- Po miłość się nie stoi
głupcze – słyszę z tłumu
- O miłość się walczy, idioto.
Stań w kolejce drugiej,
tej w [...]

Przeznaczenie (2009-4-20)

Planuję całą noc,
co będę robił rankiem
ale zazwyczaj nadzieje
biorą w łeb.
Planuję cały dzień,
co będę robił nocą,
zazwyczaj jest tak,
że nie ma Cię.
Wyciągam wniosek prosty,
natchniony doświadczeniem
Nie planuj nic, idioto,
zmierz się z przeznaczeniem.

Spokojny sen (2009-4-4)

Jest trzecia nad ranem,
wiatr szumi za oknem,
w pozornej ciszy -
słyszę coraz więcej.
Kroki kota w piwnicy,
stąpanie duchów na strychu,
westchnięcia babci myszy
o przemianach na świecie.
Ale przede wszystkim
odczuwam Twój oddech
dreszczem skóry na plecach
i drżeniem rąk splecionych.
Nie wiem co bym zrobił
gdyby Cię nie było
jak każdej nocy
przy moim łóżku.