Posty otagowane ‘Twarz’

W jeziorze (2009-7-11)

Podeszła rdza rynną,
utykając w połowie drogi.
Wzruszenie wywołuje,
marzenia płyną
na spacer rwą się nogi.
Prosta, strzelista, jak wieża
góruje nad miastem groza.
Tam człowiek krzyczy, protestuje
Skowyt bólu na twarzy mu stężał,
A przecież to tylko poza.
Nim przeminą, zapomnimy
o tych co stają tam mszanym betonem
Nim życie nowe się wykluje,
związku naszego mocne spoiny
Utopisz, utopię, tonę.

Wariatko (2009-5-21)

Słodka Wariatko,
bo gdybyś nią nie była
świat byłby nudny
niczym bibuła na dziecięcym balu.
Luba Wariatko,
zjawiasz się zawsze niespodziewanie,
choć wiem, że będziesz
to właśnie cały Twój urok.
Czarująca Wariatko,
bez takich jak Ty
nie miałbym po co się starać,
do kogo równać krok.
Wdzięczna Wariatko,
urocza muzo najlepszych żartów,
wspaniałych chwil, słodkich momentów
zniewalaj świat dalej.

Kolejny odcinek (2009-5-4)

Gdy już nie wiesz co pisać,
świat zdaje się tak ubogi,
proszę przyjedź, zapraszam
wejdź w moje skromne progi.
Napisz, proszę, erotyk
nieprzyzwoity, tak jak przystało
pisz palcem, językiem, sobą
za kartkę weź moje ciało.
Gdy już postawisz, ostatnią kropkę
domaluj na górze przecinek
i niech to średnikiem będzie
przed nami kolejny odcinek.

Tęczowy świat (2009-4-29)

Pamiętam to lato, jak dzisiaj grzało słońce
Powieki utulone nie chciały świata znać
Co niebo oświetlało, we dwoje gdzieś na łące
Daliśmy sobie siebie, i chcieliśmy się brać
Pamiętam to lato, i tamte godziny
Gdy śmiechem i radością wypełnialiśmy czas
I było tak prosto, deszcz zmywał wszystkie winy
I nic na świecie, nie zatrzymało nas
Tęczą świat obiegał nas, i wraz
Tak chciałbym teraz [...]

Próba generalna (2009-4-13)

będę dla Ciebie muśnięciem motyla
przesuwał ręce wzdłuż Twojej talii
głaskał i pieścił, czuł i dotykał
rozbudzał Twe zmysły, dłonią, ustami
całował od karku, do stóp
poprzez wiele innych zakamarków
o których wstydzę się powiedzieć
ale nie wstydzę całować
będziesz zaciskać ręce, jęczeć
z rozkoszy, błagać o więcej
odchylać głowę, dociskać się
taka szczęśliwa, że pieszczę Cię
A gdy już wyćwiczę, pieszczotę
każdego skrawka, i rodzaju każdego
Może chociaż [...]

Uśpiona Ty (2009-3-26)

Nie otwieram oczu
od dłuższego czasu
nie chcę budzić marzeń
nie chcę budzić Cię
jak zawsze uśpionej
pod mymi powiekami.

W chwili próby (2009-3-13)

Wiem, że właśnie w tych chwilach,
najgorszych momentach,
gdy najbardziej mnie potrzebujesz,
znikam jak spłoszony sen.
Wołasz i płaczesz, błagasz mnie,
nikt Cię nie słyszy,
tym bardziej ja,
łkasz coraz ciszej, zamykasz się.
Przysięgasz sobie,
klniesz się na duszę
i z całej siły,
już mnie nie kochasz.

Pożegnanie (2009-3-9)

To będzie nasze ostatnie spotkanie,
płaczę i szeptam: żegnaj, Kochanie
Całuję włosy, jednego żałuję
że nigdy więcej Cię nie poczuję
Twojej bliskości, ciepła Twojego
Twych ust, śmiechu perlistego.
Mocniej się wtulam, twarz chowam
na zawsze w sercu Cię zachowam.

Ścieżki (2009-3-7)

Ogarnia mnie pustka, ciemność,
czasami przewija się skrawek myśli
w nim Twoja twarz, uśmiechnięta,
dodaje sił, rozwija skrzydła nadziei.
Podcięte, wkrótce giną, bez skargi,
przecież nie dzieje się żadna tragedia.
Takich jak Ty i takich jak ja
miliony po świecie żeglują.
W odległym porcie ktoś czeka,
a z innego ktoś właśnie wypływa.
Przecinają się nasze ścieżki,
nie zawsze we właściwym momencie.

Raport (2009-2-28)

Ostrze rysowało skóry wzorami młodości.
wzdłużne bruzdy przynadgarstkowe,
Płakała dusza wciągana do raju.
tkanka cięto-szarpana,
Trysnęła wolność niepowstrzymana.
wybroczyny obustronne, przedśmiertne,
Uśmiech rozjaśnił ból twarzy.
plamy opadowe, rigor mortis ustąpił,
Zobaczyła piekło, tylko po drodze.
zgon nastąpił cztery dni temu,
Lądując bezpiecznie w raju.
podpisano: anatomopatolog Takiataki